Letnie upały nad jeziorem Ostre-Upojne. Groteska. 13 odcinków.

Odc. 1 Radość Po dniach nijakich, kiedy z braku podniety ludziom głowy opadały na piersi, nastały długo oczekiwane upały. Temperatura ognia buzującego zimą na kominku utrzymywała się nieprzerwanie przez sześć dni, obniżając się tylko nocą i to nieznacznie. Mieszkańcom Zinajdy, … Czytaj dalej

Przekaż dalej
0udostępnień

Dziwna noc mieszańca etnicznego. Groteska.

Trwała zimowa noc. Iwan Iwanowicz zasnął po raz pierwszy. Śniła mu się bezsenność, jak go męczy a nawet torturuje. Postanowił uczynić z niej siłę twórczą, okiełznać jak dzikiego mustanga, zmusić do pracy w kieracie jego poleceń, aby posłusznie zmieniała nieudolne … Czytaj dalej

Przekaż dalej
0udostępnień

Pies gończy słowa mówionego. Groteska.

Rano jadę tramwajem. Lubię jeździć tramwajem, bo mam wtedy czas dla siebie. Nikt do mnie nic nie mówi, ani ja nie odzywam się do nikogo. W tramwaju pracuję, obserwując ludzi. Zachowuję się automatycznie; nikt na mnie nie zwraca uwagi, ponieważ … Czytaj dalej

Przekaż dalej
0udostępnień

O abstrakcji literackiej i poezji. Sobotni dodatek rozrywkowy.

Jak Państwo być może zauważyliście, zrezygnowałem z pisania o polityce. Dobrze mi to zrobiło, ponieważ daje mi to więcej czasu i możliwości na twórczość czysto literacką. Postanowiłem eksperymentować. Piszę drugie opowiadanie, chcę jak najszybciej opublikować je na blogu, poddać pod … Czytaj dalej

Przekaż dalej
0udostępnień

Dodatek nadzwyczajny “Powaga i Groteska” dla osób intelektualnie i uczuciowo błądzących i niepewnych.

Kampania wyborcza trwa. Krzyczą: Prywatyzacja Trybunału Konstytucyjnego! Tanie przewozy małej rodziny wielkim boeingiem Marszałka Ogrodnika! Dotacja narodowa cztery miliardy złotych dla zubożałych Skoków! Pytam: Czy to jest koniec świata, małe piwo czy duża paranoja? Głosuj na PiS! Po torach chodził siwy facet … Czytaj dalej

Przekaż dalej
0udostępnień

Głowa. Dykteryjka abstrakcyjna z serii „Opowiadanie krótsze niż świst bata”.

Ludzie ją lubili. Wśród masy innych głów wyróżniała się wielkością i kolorem. Była celebrytką i miała różowe policzki. Pokazywała je chętnie obracając się raz w prawo, raz w lewo. Tego dnia miała ważne wystąpienie. Mówiła o żarówce. W nawale spraw … Czytaj dalej

Przekaż dalej
2udostępnień

W przeddzień. Rzecz o kopaniu. Groteska abstrakcyjna.

W przeddzień Wielkiej Niewiadomej obywatele chodzili po ulicach z palcami na ustach, patrzyli sobie w oczy i syczeli ostrzegawczo: „Szszsz!”, co znaczyło „Milcz!” oraz „Znam taką tajemnicę, że palce w butach stają dęba, ale nie mam prawa ci jej ujawnić”. … Czytaj dalej

Przekaż dalej
4udostępnień

Upalny dzień powszechnej radości. Groteska abstrakcyjna z serii „Szyderstwem w dyktaturę”.

Dzień 19 października okazał się bardziej upalny niż piec kaflowy mroźną zimą. Iwana Iwanowicza spotkałem na torach tramwajowych. Zagadaliśmy się, w ostatnim momencie uskoczyliśmy przed tramwajem. Uniknęliśmy nieszczęścia. To był dobry znak. Wdaliśmy się w rozmowę. Entuzjazm rozsadzał nam piersi. … Czytaj dalej

Przekaż dalej
19udostępnień

Podstępna zachęta do obnażenia się

Facebook zaproponował mi ostatnio, tak po prostu, sam od siebie, abym przedstawił się. „Napisz o sobie, jaki jesteś” – dokładnie tak zagadał napisem z ekranu. Było to bardzo miłe. Już dawno nikt nie był dla mnie tak uprzejmy. W prostocie … Czytaj dalej

Przekaż dalej
1udostępnień

O nienawiści, 1 powieści, 10 recenzjach i alkoholizowanym autorze

Kiedy pisałem powieść „Sędzia od Świętego Jerzego” nie miałem najmniejszego pojęcia, że zostanie ona jednoznacznie zakwalifikowana przez recenzentów jako „polityczna”. Zaskoczyło mnie to. Polityka jest niewątpliwe jej tłem, ale niekoniecznie najważniejszym. Treściowo równie wiele jest tam sportu, co polityki. Dla … Czytaj dalej

Przekaż dalej
2udostępnień