Wakacyjno-patriotyczne uniesienia majowe. Drugi dzień wypoczynku

  Przed domem był też bocian. Dorodny, stał na straży i patrzył. Zaklekotał kilka razy. Kiedy podszedłem bliżej, zamilkł. Okazało się, że pełnił rolę stracha na żaby i właśnie rozpoczął dyżur. – Dziś jest trzeci maja – powiedział, dosyć niewyraźnie, … Czytaj dalej

Przekaż dalej
2udostępnień

Wakacyjno-patriotyczne uniesienia majowe. Rozmowy przy ognisku.

Krótkie jak senne marzenie wakacje spędziłem w gospodarstwie agroturystycznym; odświeżyły mnie one bardziej niż pół tuzina butelek zimnego piwa chmielowego z Lubelszczyzny. Wieś była tak mała, że na mapie jej nazwa była wielkości łebka od szpilki. Dojazd był zaszyfrowany; mogę … Czytaj dalej

Przekaż dalej
3udostępnień