Poezja na czas ciszy wyborczej

Dziś wiersze z niepublikowanego zbioru „Oniemiałość”, wybrane bez namysłu, dwa prawie kolejne utwory.

Pierwszy jest trudny do określenia, to gra wyobraźni o istnieniu i nieistnieniu, czyli o tym, co znamy tylko w części pierwszej, ulotnej, przemijającej, i drugiej, o której nikt nie ma najmniejszego pojęcia. Czysta refleksja.

Alegorie

Z czyśćca niepokojów dusze wyjrzą płowe,
oniemiałość czynom odejmie znaczeń mowę,
w królestwie pięknej Wenus i chmurnego Marsa
Idea na tron zasiądzie. Wszystko inne to farsa.

Kiedy już dojdziesz, gdzie każdy dojść musi
i ciężar zmyślony na przejrzystość zmienisz,
ręce cię zaświerzbią i anioł podkusi,
byś bezwstydnie dotknął poezji płomieni.

Wiersz „Bałkany” pisałem w czasie, kiedy na terenie dawnej Jugosławii panowała wojna dwóch religii, dwóch nienawiści. Historia określiła ją później jako najkrwawsze wydarzenia wojenne na terenie Europy od zakończenia II Wojny Światowej.

Bałkany

Ziemia spalona, zszarpana darnia,
szczątki ciał w siebie chciwie zgarnia,
tysiące szczątków, bo niespokojna
nie spocznie, jak długo trwa wojna.

A inne nacje, gdzie luksus syty,
z wojny ściągają haracz obfity
śląc okrucieństwa broni i sprzętu;
nie ich obejmą fale zamętu.

Poezje, Michael Tequila: “Klęczy cisza niezmącona”, księgarnia Empik: https://tinyurl.com/yxv6dj9n

0Shares

Dwa wiersze ze świeżo wydanego zbioru Michael Tequila: Oniemiałość.

Anioł miłości 

Anioł o rękach czystych jak kryształ
skrzydła ukrył w liściach jesieni,
ciała oplątał w nagości zmysłach,
w sercach rozniecił gorączkę płomieni.

Z nieba zstępują ideały,
w kwiatach nasturcji zapach dojrzewa,
mchy rdzawe schodzą z wilgotnej skały,
pierzasty kasztan zaczyna śpiewać.

Bardzo lubię ten wiersz. Łączy wiarę w Boga z młodością, namiętnością i miłością. Nawiązuje do zjawisk i miejsc trwale zadomowionych w mojej pamięci: nasturcji nad Suchym Potokiem (Dry Creek) w Adelajdzie (w kwiatach nasturcji zapach dojrzewa) oraz zakrętu kamienistej drogi (mchy rdzawe schodzą z wilgotnej skały) prowadzącej do Parque Arqueológico de San Agustín w Departamencie Huila. Nasturcje posadziłem sobie w ogrodzie za domem. Podlewane, wspaniale się rozrosły, sięgając szczytu płotu. Miały liście wielkości dwóch dużych męskich dłoni i kwiaty w kolorach żółci, pomarańczy i czerwieni.

Bałkany 

Ziemia spalona, zszarpana darnia,
szczątki ciał w siebie chciwie zgarnia,
tysiące szczątków, bo niespokojna
nie spocznie, jak długo trwa wojna.

A inne nacje, gdzie luksus syty,
z wojny ściągają haracz obfity
śląc okrucieństwa broni i sprzętu;
nie ich obejmą fale zamętu.

Wiersz powstał w okresie wojny domowej w Bośni i Hercegowinie toczącej się w latach 1991–1995. Opisy jej okrucieństw mnie prześladowały. Był to najbardziej krwawy konflikt w Europie od zakończenia II wojny światowej. Niezależni obserwatorzy podają od 97 000 do nawet 200 000. ofiar śmiertelnych, z czego 65% stanowili Bośniacy, 25% Serbowie, 8% Chorwaci, a 2% inni. W samym Sarajewie zginęło 10 000 ludzi, a 35 000 zostało rannych. Liczbę osób, które opuściły swoje domy w wyniku obu tych wojen, szacuje się na 3,5 miliona osób. Co najmniej kilkadziesiąt tysięcy kobiet zostało zgwałconych. Wszystkie strony konfliktu prowadziły politykę tzw. „czystek etnicznych”, które sprowadzały się do wysiedleń lub masowych morderstw przedstawicieli przeciwnych nacji. Za czystki etniczne powszechnie oskarżano Serbów. Zgodnie z raportem CIA, byli oni odpowiedzialni za 90% zbrodni wojennych podczas wojny w Bośni. Źr: Wikipedia.

Wcześniej opublikowane poezje: M Tequila: Klęczy cisza niezmącona https://michaeltequila.com/?page_id=47

0Shares