Historia prawie o grotesce

Przechodziłem niedawno obok sklepu mięsnego pod wezwaniem „Od 23 % do 97 % mięsa w kiełbasie” i postanowiłem pozdrowić personel. W sklepie nie było klientów, więc przyszło mi to łatwiej.

– Ucieszę panie moim widokiem, a zmartwię brakiem chęci kupienia dzisiaj czegokolwiek. – Oświadczyłem sądząc, że wymyślnym pozdrowieniem wzbudzę entuzjazm nie do pokonania.

Wyszło zupełnie na odwrót. Kobiety zmartwiły się moim widokiem, ucieszyła je natomiast wiadomość, że nic nie kupię. – Też potrzebujemy chwilę oddyszki od klientów. – Wyjaśniły uczciwie.

Ta prawie groteska przypomniała mi dialog Zachód – Rosja, którą nazwę Nowym Ambitnym ZSRR. Rozmawiają ze sobą jak ja ze sklepem mięsnym. Intencje krzyżują się, rozmijają, interpretacje pochorowały się prawie do wymiotów.

Mój słuszny gniew człowieka wiedzącego kierowałem dotychczas na Rosję i jej wielkiego wodza (napisałem go z małej litery, aby poczuć się lepiej), tak teraz kieruję go chętniej na Zachód: Unię Europejską i Stany Zjednoczone. Putin robi, co chce, a oni: zobaczymy, pomyślimy, rozważymy, zastanowimy się i tym podobne „imy”. Mam to za złe przywódcom Zachodu, który jeśli tak dalej pójdzie, to stanie się wkrótce częścią barbarzyńskiego Wschodu. Samo USA wydaje na zbrojenia rocznie 550 mld dolarów, Rosja 70 mld dolarów, a Ukraina ciągle nie może doczekać się choćby trochę nowoczesnego sprzętu, którym w ciągu dwóch dni rozstrzelałaby połowę czołgów i dział rosyjskich na swoim terytorium.

Najbardziej konkretnie mam to za złe USA i Wielkiej Brytanii, które wspólnie z Rosją były gwarantami integralności terytorialnej Ukrainy i które już w momencie wkroczenia tam Rosjan powinny natychmiast strzelić do nich nie pociskiem ciężkiego kalibru, ale jednoznaczną i rzetelną propozycją: albo się wycofujecie, albo my natychmiast dostarczamy broń Ukrainie. Jaka jest wartość gwarancji nienaruszalności terytorium kraju udzielonej przez mocarstwo, jeśli za złamanie wspólnej gwarancji nie ma natychmiastowej zdrowej reakcji?

Jestem i tak przekonany, że Rosja wypadnie fatalnie, ale stanie się to dopiero wtedy, kiedy sytuacja gospodarcza tego kraju pogorszy się na tyle, że społeczeństwo pójdzie po rozum do głowy i zacznie wycofywać swoje poparcie dla Putina. Jest to chore społeczeństwo, żyjące zbrojnymi ambicjami imperialnymi, kiedy wszyscy wokół już się z tej choroby wyleczyli. Rosjanie maja tak ogromne terytorium i niesamowite bogactwa mineralne, a szukają szczęścia na Ukrainie, w Gruzji, w Mołdawii i na innych strzępach historycznego imperium (które ostatecznie okazało się kolosem na glinianych nogach). To tak, jakbym miał 70 miliardów dolarów i usiłował zdobyć podstępem dodatkowe 20 milionów, aby nadmuchać moje ego, że jestem wielki.

Dwa rankingi gospodarki Rosji są już na poziomie śmieciowym. Sprawy idą więc – w mojej politycznej ocenie – we właściwym kierunku. Być może straszne zabójstwo Niemcowa i demonstracja ponad 50 000 ludzi dla uczczenia jego pamięci i wyrażenia protestu zainicjuje proces powracania Rosjan do zdrowia.

Wierzcie mi, że normalizacja relacji Rosji – Zachód nastąpi głównie na gruncie ekonomicznym (gospodarczym). Nic tak nie leczy z manii wielkości, jak śruba niedostatku i biedy.

Sędzia od Świętego Jerzego  — Michael  Tequila

Serdecznie Państwa zachęcam do zakupu mojej powieści psychologiczno-obyczajowo-kryminalnej „Sędzia od Świętego Jerzego”, która w postaci książkowej (drukowanej) jest od wczoraj w sprzedaży po cenie promocyjnej 19 zł w sklepie internetowym www.zaczytani.pl.

W ciągu jednego-dwóch tygodni powieść będzie dostępna także w innych księgarniach internetowych i tradycyjnych. Będę o tym informować na blogu i na Facebooku podobnie jak i o promocyjnych spotkaniach autorskich na terenie Gdańska.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *