Bohaterowie i bohaterki powieści

Skąd pisarze czerpią wzory postaci, które czynią bohaterami i bohaterkami swoich powieści? Jak stworzyć interesującą postać, pozytywną lub negatywną, przemawiającą do czytelnika?

Nancy Cato, pisarka australijska urodzona w Adelajdzie (1917 – 2000), czerpała wzory postaci do swoich książek ze swojej biografii. W niejednej z jej postaci był element biograficzny. Pisarka uważała, że jest to nieuniknione. Postacie literackie mogą być również mieszanką kilku różnych rzeczywistych postaci. Oto fragmenty wypowiedzi pisarki na temat bohaterek jej książek.

„Faktem jest, że dla każdego pisarza, osoba, którą zna najlepiej, jest on sam. Flaubert powiedział o Emmie (Bovary): „C’est moi” (To ja).

Pytanie dziennikarki: Czy sądzi pani, że jest pani jak jedna z tych „dzielnych, inteligentnych kobiet”?

Odpowiedź pisarki: Nie. Myślę, że jestem inteligentna, ale nie sądzę, że jestem dzielna. Może bardziej śmiała niż dzielna. Faktem jest, że postać, na temat której toczyła się dyskusja, była inteligentna i śmiała w swoich decyzjach życiowych. W tych dwóch kwestiach była odzwierciedleniem autorki.

Mam podobne przekonania jak Nancy Cato. Postać da się wymyśleć. Będzie ona całkowicie fikcyjna. Ale niekoniecznie jest to najlepsze rozwiązanie (może z wyjątkiem powieści z gatunku fantastyki i fikcji naukowej). Postać w całości „wymyślona” jest trudniejsza do opisania, do nadania jej odpowiednich cech tak, aby stała się w pełni przekonywującym bohaterem, antybohaterem lub dobrą postacią drugorzędną.

Widzę prawdziwą wartość w postaciach, których cechy są wzorowane na kimś wziętym z życia, kogo znam lub o kim mogę zdobyć dostatecznie dużo informacji. Być może jest to kwestia wyobraźni.

Niekiedy postać rzeczywista jest tak oryginalna, że samemu trudno byłoby wymyśleć coś lepszego. Pisząc to mam na myśli mężczyznę, którego obraz stworzyłem sobie na podstawie zdjęć i relacji jego narzeczonej. Mężczyzna przemawia do mnie jako wzór bohatera, jakiego od dłuższego czasu opracowuję sobie „w głowie” do powieści psychologiczno-kryminalnej. Chodzi mi głównie o wygląd zewnętrzny i zachowanie, ale nie tylko. Wspomniany potencjalny „pierwowzór” to mężczyzna z tatuażami na piersiach, plecach i ramionach, ułożonymi wedle pewnego schematu. Tatuaże i sposób ich prezentacji dostarczają refleksji na temat charakteru i światopoglądu właściciela. Odpowiadają one z grubsza moim zamierzeniom. Liczę, że ułatwi mi to stworzenie bohatera, który wedle zamierzeń ma przejść głęboką przemianę osobowości z ważnymi konsekwencjami dla niego samego jak i dla najbliższego otoczenia.

 

Przekaż dalej
0udostępnień

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *