Michael Tequila: Klęczy cisza niezmącona. Poezja. Pięć wybranych wierszy.

Klęczy cisza niezmącona 

Strumieni wieczności utartą drogą
burze dziejów idą wulkanów pożogą,
cierpliwość czasu krople przesącza
i z nich buduje oazę słońca.

Stoję w pokorze, zadumany
nad pokalaniem skalnej ściany;
wąwóz rozpłatał ją w dwa piony,
wstyd skał obnażył rozpalonych.

Klęczy cisza niezmącona,
czerwonych wzgórz cierpliwa żona,
pełna pokory, lecz bez lęku,
karmi się każdą kroplą dźwięku.

Klęczy samotna i bez końca,
wzrusza cieniami wstającego słońca,
czasem zapomni się w przestworzu 
i pieści wiatrem wydartym morzu.

Odwieczne przemienienie 

Słońce po dnia obchodzie zstępuje z zenitu,
ocean oczy razi pękami ogników
i tonie ogniste koło rzucając promienie:
majestatyczne, odwieczne, wieczorne przemienienie.

Kiedy jasność w sen cichy powoli zapada 
i w chmur ciepłej pierzynie kryje się mew gromada, 
woda tak dziwnie szemrze. Czy to senne marzenie?
To ocean rozmawia z Bogiem, to ciche rozmodlenie.

Cape Jervis

Chmurnych kłębów ciemna czasza,
pod nią deszczu skośne smugi,
światło słońca wnet przygasza,
tunel tworzy mroczny, długi.

W deszczu wzgórze się ukrywa,
lecz przy drodze skałą łamie,
pejzaż w dali się rozmywa,
zieleń chowa w kropel bramie.

Nagły błysk po lewej stronie,
w oczy kłuje skier tysiące,
chmurę w rozpalone dłonie
chwyta słońce gorejące.

Błysk miliardy kropel łamie,
zieleń lasu blask rozjaśnia,
w mroku chmury, w deszczu ramie
tęcza złudzeń z drzew wyrasta.

Wiatr welony deszczu strząsa,
miesza światła z wód mgławicą,
wpina w nią drobiny słońca,
wyolbrzymia krasne lico.

Kim jesteś Panie?

Nieskończonością jesteś niepojętą,
wszechświat jednoczysz wolą rozpiętą,
życie obdarzasz czarowną urodą,
losy naznaczasz kochania przygodą.

Tyś tym, co burze przetacza z łoskotem,
wiedzą, co było i co będzie potem,
Ty jesteś ciszą, co tworzy przestrzenie,
w Tobie myśl żyje, pulsowanie drzemie.

Choćbym się oddał na stos całopalny
Ciebie nie pojmę, boś niepoznawalny.
W sercu zachwycam się Tobą, o Panie,
bo Tyś jest prawdą, jam jest zakłamaniem.

Z kobietą sam na sam

Gdyś jest z kobietą sam na sam,
nie spijaj jej na umór,
kieliszkiem poczęstuj, małym, dla dam,
łatwiej wtedy o humor. 

Rozmową wdzięczną nawiąż do cnót
ciała, co są jej przemiłe
i nie bój się, że łżesz jak z nut;
kobiety są w cnotach roztyłe.

O oczach praw, o kształcie nóg
i o zaletach ducha,
jak ją ogromnie nagrodził Bóg;
kobieta uwielbia kłamczucha.

Gdy szczerą prawdą wzruszysz się sam,
czułością cię dama otoczy,
lecz gdy coś zełżesz u raju bram,
nie ujrzysz szczęścia na oczy.

Wszystkie książki autora w Empiku: https://tinyurl.com/y52br67b

0Shares

Poezja niedzielna po raz trzeci

Dzisiaj to i ja mam szczęście, ponieważ przedstawiam Państwu dwa wiersze szczególnie przeze mnie ulubione. Ten drugi, „Chwytanie piękna” uważam za szczególnie „poetycki”.

Są to wiersze ze zbioru „Klęczy cisza niezmącona”, drugie wydanie (własne), z nieporównywalnie piękniejszą okładką niż wydanie pierwsze (Bernardinum). Ku mojemu zaskoczeniu stwierdziłem już kilka lat temu, że ten tomik (pierwsze wydanie) znalazł się w zbiorach ośmiu bibliotek uniwersyteckich w Polsce. Uważam to za nobilitację, niezależnie od faktu, że do dwóch trafił za moim pośrednictwem.

W przyszłym roku planuję wydać drugi (i ostatni) zbiór moich wierszy zatytułowany „Oniemiałość”. Wysłałem go na konkurs literacki, który zostanie rozstrzygnięty pod koniec marca 2019. Jeśli mi się tam nie powiedzie, będę szukać innego wydawcy.

Chciałbym miłość spotkać

Chciałbym miłość spotkać i wziąć ją w ramiona
– myśl taka prosta, a taka szalona –
śmiać się serdecznie i płakać do woli,
spazm szczęścia przeżyć, kiedy nic nie boli.

Chciałbym wybiec na łąkę, gdzie trawa zielona
– myśl taka prosta, a taka szalona –
krzyczeć w słońce i pędzić przed siebie,
tylko na chwilę znaleźć się w niebie.

Albo odejść od zmysłów, gdzie jaźń pomylona
– myśl taka prosta, a taka szalona –
wejrzeć w głąb duszy i odnaleźć Boga,
pojąć, jaka najprostsza do szczęścia jest droga.

Sopot, 18 stycznia 1998

Chwytanie piękna

Spadochron marzeń dostojnie spływa
pawimi piórami, łagodnością puchu,
serce pragnieniem się wyrywa,
biegniesz…lecz ciało tkwi w bezruchu.

Wzrok jednoczy się z pejzażem,
mrokiem strzelają drzew wodotryski,
rzęsy w cień kryją zmysłowe twarze,
drażnią uśpionej żądzy zmysły.

Biegniesz naprzeciw smukle radosny
i chwytasz piękno w ramion objęcia
…a ono znika jak podmuch wiosny,
zwodzi jak puchu nieme zaklęcia.

Sopot, 3 stycznia 1998

4Shares

Korzyści self-publishing

Self-publishing to wydawanie książek we własnym zakresie. Termin ten ma największe znaczenie dla autorów ebooków (książek elektronicznych).

Wydawanie książki lub książek w tradycyjnej formie (drukowanej) zawsze było i jest nadal kłopotliwe i skomplikowane. Dzisiaj jest to jeszcze trudniejsze, ponieważ ogromnie wzrosła konkurencja. Ambicje, a przynajmniej chęć pisania, ma obecnie wielokrotnie więcej osób niż kilkanaście lat temu. W Stanach Zjednoczonych jest 25 milionów osób parających się zawodowo pisaniem włączając w to pisarzy, poetów, dziennikarzy, osoby piszące na doraźne zlecenia, osoby przygotowujące teksty reklamowe itp. Z tej masy osób zawodowo zajmujących się pisaniem tylko 8 procent jest publikowanych. Nie znaczy to, że wszyscy piszący mają ambicje i życzenie być publikowanym. Oznacza to jednak, że między napisaniem książki a jej opublikowaniem może istnieć prawdziwa przepaść.

Autorzy, którzy są znani (celebryci, politycy, wybitni naukowcy, sportowcy itp.) lub mają już pewien dorobek pisarski (artykuły prasowe i inne publikacje) łatwej znajdą drogę do wydawcy książek w formie drukowanej. Ci mniej znani lub w ogóle nieznani praktycznie nie są w stanie przebić się do wydawcy. Większości nie udaje się nawet doprowadzić od oceny rękopisu przez wydawcę. W USA, gdzie konkurencja jest chyba największa, pojawiła się w związku z tym liczna rzesza pośredników między pisarzem a wydawcą – agenci literaccy. Agent literacki stał się poważną instytucją. Odciąża on wydawcę, ponieważ przedstawia wydawcy tylko te propozycje książek, które już sam ocenił i uznał za dostatecznie dobre. Nawet jeśli komuś uda się znaleźć wydawcę, czas między napisaniem książki a jej pojawieniem się na rynku liczy się w miesiącach a nawet latach.

Książka elektroniczna jest przyszłością czytelników i pisarzy. Takie jest moje zdanie. To nie jest przyszłość natychmiastowa, będzie ona realizować się stopniowo. Ale szybko. Już dzisiaj książki elektroniczne stanowią 12-15 % wszystkich wydawanych książek. Jeden z ekspertów branży wydawniczej w Australii oceniał, że już za 2 – 3 lata mogą one stanowić 50% wszystkich wydawanych książek. Nie jestem pewien tego terminu ani tej skali, budujący jest jednak fakt, że rynek ebooków podobnie jak i e-czytników rozwija się bardzo dynamicznie.

Publikacja we własnym zakresie książki w formie elektronicznej jest atrakcyjną ofertą zwłaszcza dla początkujących i mniej znanych pisarzy, oraz tych, którzy czują się na siłach i mają chęć wziąć na swoje barki cały proces wydawniczy oraz marketing i sprzedaż książek. Publikacja (w pełnym własnym zakresie) polega na znalezieniu, zalogowaniu się, zapoznaniu się z warunkami i zasadami platformy wydawniczej, a następnie umieszczeniu na niej ebooka. Z ważniejszych czynności, które się z tym wiążą, należy wymienić: przygotowanie książki (w tym dokonanie korekty), sformatowanie książki zgodnie z wymaganiami platformy, zaopatrzenie jej w okładkę elektroniczną, wypełnienie odpowiednich formularzy na platformie włącznie z określeniem ceny, opisami książki, wpisaniem etykiet, określeniem rodzaju literackiego itp. W grę wchodzi także uzyskanie i dołączenie do książki ISBN (international standard book number), który jest jej międzynarodowym symbol identyfikacyjnym. Książka, której nadano numer ISNB, znajduje się w rejestrze, jakim powszechnie posługują się wydawcy, hurtownicy, biblioteki, księgarnie itp. Nadanie ISBN nie jest jednak konieczne, aby móc opublikować książkę w formie elektronicznej.

0Shares