Maszynka do mielenia ludzi. Wywiad ze Zbigniewem Ćwiąkalskim.

Oto link do oryginalnego artykułu: http://wyborcza.pl/7,75968,25110901,maszynka-do-mielenia-ludzi-czyli-sady-dobrej-zmiany-wywiad.html?token=A2hthdM7AyCLZCziOHre725M92uBJOv7WqFOcOkES4A

Afera Piebiaka? To nie mieści się w żadnych kategoriach. Brakuje skali, aby to ocenić – mówi Zbigniew Ćwiąkalski, były minister sprawiedliwości.

Jak pan odbiera to, co się dzieje obecnie w resorcie Zbigniewa Ziobry? Z doniesień medialnych wynika, że wiceminister i ważny sędzia delegowany do Ministerstwa Sprawiedliwości inspirowali internetową hejterkę do akcji zniesławiających sędziów.

– Brakuje mi słów. Powiem wprost: to jakieś dno dna. Nie mogę sobie wyobrazić, że tego rodzaju działalność miała miejsce w Ministerstwie Sprawiedliwości, czyli w resorcie, który odpowiada za to, aby w Polsce było przestrzegane prawo. Tymczasem wychodzi na jaw, że ludzie stanowiący filary tego resortu uczestniczyli w procederze, który – w mojej ocenie – ma cechy przestępcze. PS. 

Widzi pan podstawy do tego, aby sędzia, b. wiceminister sprawiedliwości Łukasz Piebiak odpowiadał nie tylko dyscyplinarnie, ale także karnie za organizowanie systemowego hejtu wobec niezależnych sędziów?

– Przede wszystkim uważam, że tacy ludzie nie powinni być sędziami. Odpowiedzialność dyscyplinarna i pozbawienie prawa do wykonywania zawodu sędziego nie załatwia jednak problemu. Mamy tu bowiem do czynienia z podejrzeniem podżegania do stalkingu, przekroczeniem uprawnień oraz ujawnieniem danych osobowych bez zgody zainteresowanych. W obecnej sytuacji nie liczę jednak na to, że prokuratura całkowicie zależna od polityków cokolwiek w tej sprawie zrobi. Dlatego gdy patrzę na to, co się teraz dzieje, jestem dumny z tego, że doprowadziłem do rozdzielenia funkcji ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego w 2010 r. Powrót do unii personalnej w 2016 r. spowodował, że prokurator generalny jest sędzią we własnej sprawie dotyczącej go jako ministra sprawiedliwości. Nie ma więc żadnej szansy na rzetelne zbadanie tej sprawy.

Zbigniew Ziobro kurczowo trzyma się stołka i nie podaje się do dymisji, o czym to świadczy?

– Że najważniejsze jest utrzymanie się przy władzy. Standardy nie mają znaczenia.

P.S. Serdecznie gratuluję tym wszystkim którzy popierali i nie daj Boże nadal popierają PiS i partie stowarzyszone! Rzygać mi się chce! Piszę to z całą szczerością. Po po nocach spać nie mogę. 

Porównania, że to „metody stalinowskie, ubeckie, nie są przesadzone”. Komentarze nt. sprawy wiceministra Łukasza Piebiaka. To jest link do audycji TOK FM: http://www.tokfm.pl/Tokfm/7,103087,25102477,porownania-o-ubeckich-metodach-nie-sa-przesadzone-komentarze.html

0Shares

Zdrowa Paranoja i My, Ciężkomyślący.

Drodzy Czytelnicy!

Dziś, w Dniu Odnowionej Nadziei, w obliczu zbliżających się Wyborów do Sejmu i Senatu, konsolidacji sił po lewej i po prawej stronie, podjąłem ważną decyzję. Przemyślałem wszystko. Zmieniam karierę, aby zmieniać świat na lepsze. Dobra zmiana to dobra zmiana. Powtarzam te święte słowa, aby raz na zawsze zapamiętać, o co chodzi, ponieważ jesienna pamięć łatwo rozmaka na deszczu. Nie będę już pisać rzeczy lekkich; wiem, że ich czytanie jest czynnością wyczerpującą, podobnie jak myślenie. Głowa od tego puchnie. Ponadto nie ma czasu na czytanie.

Skoncentruję się na popieraniu sił postępu. Zachęcili mnie do tego ich czołowi działacze: marszałek Kuchciński oraz wiceminister sprawiedliwości Piebiak, którzy w pełni sił umysłowych podali się do dymisji, aby sprawić Suwerenowi radość, czyli także mnie, ponieważ jestem jego częścią. Niedużą, ale zgrabną i udaną, jak mniemam.

Marszałek Kuchciński powiedział mi w zaufaniu:

– Chłopie! Popierasz nas, to radość ci się należy. Teraz jak polecę bezpłatnie samolotem rządowym na Światową Konferencję Powszechnej Uczciwości, nikt nie będzie mieć już do mnie pretensji. Nie będziesz musiał świecić za mnie oczami. Mam już własną latarkę.

Wiceminister Piebiak, niezwykle pracowity i skuteczny organizator pracy sądownictwa, wyznał mi SMS-em: Odchodzę ze spółki „Raj”. Koniec z rządowymi trollami. Tworzę własny zespół. Mam zlecenia. Zbieram fachowców. Podobno coś pisałeś i masz pomysły? Może chciałbyś przyłączyć się do zespołu?

Odpowiedziałem bez namysłu, bo co tu myśleć w tak niezwykłej chwili:

– Dzięki za propo. Zapisuję się z przyjemnością. Żądam podwyżki oraz gwarancji, że mnie nie aresztujecie.

Odpisał:

– Obiecuję. Zrobione. Zadzwonię. Naostrz zęby, trzeba będzie dogryźć. Podam komu. Dobra zmiana może być tylko lepsza!

Też chcę być taki jak oni, ludzie z wyobraźnią, piękni i silni, wobec czego rezygnuję z kariery pisarskiej, poezji, biurka, Gabriela Garcii Marqueza oraz Ody do młodości i starości, i poświęcam się promocji uczciwości i ciężkiego myślenia. Ludzie ciężko pracują, ci popierający rząd także ciężko myślą. To trzeba docenić. Będę promować ciężkie myślenie. To moja misja. Aby sprostać szlachetnemu wyzwaniu, zakładam dwa towarzystwa wsparcia władzy i jej ludu: „Zdrowa Paranoja” oraz „My, Ciężkomyślący”. Czynię to po to, aby naród nie musiał już czytać Gazety Wyborczej i torturować się intelektualnie.

Jeśli będziesz stać w ulicznym korku, jechać tramwajem, autobusem lub pociągiem, zajrzyj do mnie! Komunikaty będą krótkie i błyskotliwe jak myśl przewodnia Ukochanego Brata Jarosława. Oby Bóg miał go w opiece zdrowotnej!

Nie jesteśmy sami. Kto i co pisze o Polsce? 

Politicohttps://tinyurl.com/y3p3xc4a
Financial Timeshttps://www.ft.com/content/a670c8c2-c32c-11e9-a8e9-296ca66511c9
Washington Posthttps://tinyurl.com/y2nola4h 

0Shares

Wiceminister sprawiedliwości Piebiak podaje się do dymisji i żartuje.

– Składam na ręce ministra rezygnację z funkcji podsekretarza stanu – miał oświadczyć Łukasz Piebiak. Wolę pracować w Biedronce przy warzywach. Zawsze lubiłem ogrodnictwo. Ponadto oni tam lepiej płacą i nie zatrudniają trolli. – Żartował. – Będę z determinacją bronić swojego dobrego imienia, na które zapracowałem przez całe życie; wnoszę do sądu pozew przeciwko redakcji Onet, która rozpowszechnia pomówienia na mój temat oparte na relacjach niewiarygodnej osoby – powiedział cytowany przez PAP. Uśmiechał się przy tym. Podobno w stylu gorzko-kwaśnym.

Wczoraj portal Onet ujawnił, że wiceminister sprawiedliwości stoi za hejtem na sędziów, którzy sprzeciwiali się zmianom w sądownictwie. Koordynował akcję, która miała skompromitować szefa Iustitii Krystiana Markiewicza. W swoim oświadczeniu Piebiak zapowiedział podjęcie kroków prawnych wobec redakcji portalu.

– Podejmę kroki. Najpierw pójdę w prawo, potem w lewo, tam spotkam się z przyjaciółmi z Internetu, po czym pójdę na wprost. Może nawet nigdzie nie pójdę, bo drogi u nas są marnej jakości. Mówią, że ta do piekła jest nawet wybrukowana. – Wiceminister był w dobrym humorze, nieprzerwanie żartował. Dobre kawały to ja mogę robić i opowiadać nieprzerwanie. Dlatego, ci którzy mnie znają, bardzo mnie lubią. 

– Czy za panem stał minister Ziobro?

– Nie! Nie stał, lecz siedział. – Odpowiedział.

Minister Ziobro zapytany, dlaczego siedział a nie stał za podwładnym, odpowiedział:

– Lubię siedzieć.

Ludzie wierzący przyjęli to jako proroctwo, niewierzący jako reklamę foteli szczególnie lubianych w ministerstwie. Jest to model skandynawski Trolle, produkowany z wielkim powodzeniem w Polsce.

0Shares