Reguły gry. Opowiadanie „political fiction”. Odcinek 4: Powrót

Na wysprzątanej klatce schodowej Rokpol poczuł nagle, że tam, w parku, stał się nieczysty. Wzburzone niedawnymi wydarzeniami myśli kotłowały się w jego głowie. Poczuł się głupi i nędzny.

Jestem Hindusem z najniższej kasty społecznej – mamrotał do siebie niezrozumiale. Jestem nikim. Ty też możesz mnie kopnąć. Ni z tego ni z owego zaczął machać rękami jakby opędzając się od niewidocznych ludzi lub duchów.

Z trudem dotarł na drugie piętro. Dłonie i kolana miał podrapane do krwi i obolałe.

Jezus Maria! Jak ty wyglądasz, synu? – matka była przerażona i wzburzona. Kto ciebie tak urządził? Znowu zadajesz się ze swoimi koleżkami, tymi pijakami! Skąd oni biorą pieniądze na alkohol? Teraz już cię nie wypuszczę z domu, abyś spotykał się z nimi!

Niełatwo przyszło mu wytłumaczyć, że tym razem chodziło o coś zupełnie innego. Kiedy zrozumiała, co się stało, umocniła się jeszcze bardziej w przekonaniu, że musi pilnować syna i męża. Nie wiedziała tylko jak to zrobić. Kiedy myślała o tym, czuła się zaniepokojona i przygnębiona.

Rokpol wiedział, że matka miała własne poglądy. Nie dzieliła się nimi z nim i z ojcem. Trudno było jej porozumieć się z nimi. Syn i mąż krytykowali ją, uważali za osobę strachliwą, przesadną w niepokojach i obawach. Jak na jej gust oni z kolei myśleli za bardzo optymistycznie i bezkrytycznie. W tej sytuacji najchętniej rozmawiała z własną siostrą, z którą rozumiała się bardzo dobrze. Obydwie obserwowały zmiany zachowań osób w środowiskach, w którym się obracały. Miały złe przeczucia.

Od kilkunastu miesięcy niepokój udzielał się coraz częściej wkradając się jak złodziej w serca i umysły. Stopniowo przeradzał się w strach. Sparaliżowani strachem i egoizmem niegdyś uczciwi ludzie kryli się w cień udawania, że ich to nie dotyczy i coraz łatwiej akceptowali bezprawie. Początkowo przeważała przemoc słowa, insynuacji i oskarżeń, potem pojawiły się groźby personalne i polityczne. W obliczu zasypiającej czujności społeczeństwa i krycia się we własnych czterech ścianach pogłębiała się przemoc mniejszości nad większością. Napastliwi znęcali się nad spokojnymi i miłującymi pokój, grupy nad jednostkami, ideologie partyjne spychały na bok wiarę w Boga i dobre wychowanie. Mieszkańcy kraju woleli nie dostrzegać i nazywać rodzącego się terroru po imieniu.

 

O pisarkach australijskich, polityce i sukcesach. Część 2

Tylko jedna z młodszych z pisarek australijskich, Catherine Gaskin, zakwestionowała fascynację komunizmem swoich „koleżanek po fachu” zadając pytanie prowadzącej wywiad: Tak, ale czy one kiedykolwiek doświadczyły komunizmu? Czy kiedykolwiek żyły w komunizmie? Nie zniosłabym życia w społeczeństwie, gdzie każą mi pisać pewne rzeczy lub zamilczeć na zawsze. Gaskin przyznaje, że sama ma „bardzo socjalistyczne” skłonności, ponieważ nie akceptuje moralnego zepsucia. Socjalizm oraz poparcie dla komunizmu, socjalizmu i partii pracy, pisarki australijskie widziały w kategoriach walki o sprawiedliwość w warunkach kapitalizmu.

Orientacja ideologiczna i polityczna nie była sprawą bagatelną dla osób twórczych. W życiu niejednej pisarki w Australii była ona treścią ich życia, zaangażowania społecznego oraz źródłem natchnienia i motywacji do pisania.

Nie wszystkie pisarki australijskie osiągające sukcesy zawodowe miały szczęście w życiu. Dla niektórych z nich było ono pasmem problemów i nieszczęść. Przykładem jest Kylie Tennant. Jej mąż, Roddy, cierpiał na chorobę psychiczną. Jego stan zdrowia pogarszał się; usiłował on popełnić samobójstwo. Kylie opiekowała się umierającą matką, kiedy jej ojciec opuścił je wyjeżdżając do Europy. Bim, syn Kylie, był schizofrenikiem, zaczął przyjmować narkotyki i tragicznie skończył: został zamordowany w wieku 26 lat. Mąż Kylie, Roddy, zmarł na raka, a wkrótce potem zmarł jej ojciec. Przez cały ten czas sama Kylie borykała się z rakiem i chorobą serca.

 

O biografiach, pisarkach i polityce. Część 1.

Nigdy nie lubiłem biografii. Może dokładniej, nie interesowały mnie one. Nie była to chyba zbyt mądra postawa. Być może każdy musi dojrzeć do zrozumienia, co jest naprawdę ciekawe i pasjonujące w literaturze.

Dwie sprawy są święte dla pisarza: pisanie i czytanie. Wytrwałe, uparte i aktywne pisanie o tym, co nurtuje pisarza i co sobie zamierzył napisać . A równocześnie czytanie innych, najlepiej wybitnych, najlepszych pisarzy, którzy stworzyli najpiękniejsze dzieła literackie.

Kończę właśnie czytanie zbioru wywiadów z 16 pisarkami australijskimi starszego pokolenia, urodzonymi przed Drugą Wojną Światową (My writing life. Interviews with Australian women writers. Autorka: Giulia Giuffre. Sydney, Allen and Unwin, 1990). Ich twórczość literacka przypadała na lat przedwojenne, okres wojny oraz lata powojenne mniej więcej do lat 1985-1986, kiedy to Giulia Giuffre przeprowadzała z nimi wywiady.

Każdy z wywiadów to historia twórczości i życia pisarki. Każda z historii zachwyciła mnie, a przynajmniej ujęła szczegółami takimi jak ich pochodzenie i tradycje, co czytały, ich ulubieni pisarze, skąd brały pomysły bohaterów swoich książek, jaka była ich przynależności ideologiczna i partyjna, poczucie izolacji pisarza, ich wiara w Boga, agnostycyzm lub ateizm, ich stosunek do życia i śmierci. Wywiady stanowią ciekawą i bogatą kopalnię wiadomości o sztuce i rzemiośle pisania oraz o Australii dwudziestego wieku.

Najbardziej zaskoczyło mnie u pisarek australijskich ich zaangażowanie ideologiczne i polityczne. I to jakie! Niejedna z nich w młodości i latach średnich, o ile nie większość, wykazywała orientację lewicową, socjalistyczną a nawet komunistyczną. Przykładem mogą być Katherine Susannah Prichard, Jean Devanny, Majorie Barnard, Eleanor Dark. Pamiętajmy jednak, że chodzi tu o lata przedwojenne i wczesne powojenne. To były czasy aktywności Partii Komunistycznej Australii, której zwolennicy żyli ideologią komunistyczną i oczekiwali z niecierpliwością na biuletyny informacyjne o tym, co dzieje się w Związku Radzieckim.

PS. Komunistyczna Partia Australii została założona w 1920 roku i rozwiązana w 1991 roku. Jej następczynią była Socjalistyczna Partia Australii, która później zmieniła nazwę na Komunistyczną Partię Australii. Dzisja nie odgrywa ona żadnej znaczącej roli.