Nowa gra, przemówienia, życzenia świąteczne i inne ciekawostki

Trwa przesilenie zimowe. Od jutra dni się wydłużają, ciemności ustępują i nadciąga superksiężyc. Tyle mówi proroctwo.

Gra, która się toczy wokoło, jest super, ponieważ jej reguły dają się zmieniać przez Rozgrywającego. Jego celem jest zdobyć władzę, jak najwięcej władzy i to w taki sposób, aby jego zwolennicy i adoratorzy dali się ująć uczuciom nieskończonej godności i szczęścia.

W telewizji przedstawiciele Rozgrywającego najpierw witali telewidzów, nazywali ich Drogimi, Szanownymi lub Szanownym Państwem, a potem kubłami argumentów wyjaśniali, że Wielki Brat Ruro grubo się myli, ponieważ jest super, rewelacyjnie, dużo dużo lepiej niż poprzednio, a będzie jeszcze lepiej. Mówili też: weryfikujemy i zamieniamy ludzi podłych, tych z przeszłości, na nowych ludzi, szlachetniejszych, których sami wybieramy zwracając uwagę na nieposzlakowany charakter i uczciwy wyraz twarzy.

W dzień Rozgrywający uczestniczy w pochodach, demonstracjach i w świątyniach, pokazując, jak jest poważny, jak ubrany w garnitury klęka, modli się i patrzy w kierunku ambony, znowu się modli i znowu klęka.

W ciągu dnia napłynęły dalsze życzenia. Życzono:

– Funkcjonariuszom i zwolennikom Rozgrywającego – pięknych pomników na każdym rogu ulicy i nazw upamiętniających właściwych bohaterów i świętych;

– Ministrowi M – worka teorii spiskowych pod choinką, kolorowych snów o odzyskaniu wraku, dziesiątek generałów do dymisji oraz nowego puszystego Misia-Aptekarza;

– Ojcu R – jeszcze gorętszych wód geotermalnych, bajecznych samochodów, kolejnych dotacji na walkę ze złem oraz wszelkich innych łask pieniężnych;

– Hierarchii – łaski zrozumienia, że Bóg nie mieszka w Toruniu ani na ulicy Nowogrodzkiej tylko w niebie i jest nieskończonej dobroci, ale niekoniecznie cierpliwości.

Dzień 20 grudnia. Świat opanowała gorączka.

Sytuacja jest skomplikowana. Toczy się wielka gra, tu i tam, w szerszym i węższym kontekście. Szerszy kontekst to trzy imperia: Zachodnie, Wschodnie i Dalekowschodnie. Pierwsze jest najbogatsze, drugie najbardziej agresywne, trzecie rośnie szybko w siłę i ma za sobą moc Ideologii. Niektórzy naukowcy nazywają ten okres Wielką Deformacją. Czy nazwa się utrzyma nie wiadomo, bo zasady gry są ustalone minioną tradycją, ale niestabilne. W ostatnich miesiącach na Dalekim Wschodzie pojawił się dodatkowy agent destabilizujący, tym bardziej niebezpieczny, że ma potężną broń zdolną napromieniować pół świata. Jest to państwo jednoosobowe.

Imperium Zachodnie zadeklarowało wczoraj nowe zasady gry. Pierwsza z nich brzmi: Pokój tak, a jeśli nie, to ustalimy go siłą. Na czele Imperium stoi stary człowiek z rudą brodą, która przesuwa się w górę, kiedy mu robią zdjęcie lub pokazują w telewizji. Jest to prawdopodobnie hazardzista. Nikt nie wie dokładnie, jak bardzo.

W kraju z samego rana cisza. To normalne, bo mróz. Pod pokrywką wielkiego gara przemian cały czas utrzymuje się ciśnienie. W nocy do rządowej sortowni poczty zwanej Kancelarią nadeszły życzenia z okazji Bożego Narodzenia i Nowego Roku.

Pierwsze było w ozdobnej kopercie: Przyszłemu Imperatorowi życzymy najserdeczniej nieprzerwanej podaży premierów, coraz lepszych i mądrzejszych, z coraz większą ilością języków i perspektyw rozwoju, oraz wielu pomysłów na odbudowę imperium z ruiny. Prywatnie także puszystych tygrysków, działających uspokajająco w trakcie głaskania. Podpisano: Naród. Pod podpisem figurują miliony paraf.

Sortownicy domyślają się, że nie wszyscy obywatele są szczerzy w tych życzeniach, wolą jednak trzymać język za zębami. Kierują się zasadą „Morda w kubeł”, która milcząco uwidacznia się w coraz większej ilości miejsc. 

W drugiej kopercie życzenia są bardziej uczuciowe. Koperta jest koloru intensywnie żółtego i wygląda jak kubraczek. Pani Ex-Premier życzymy od serca wypoczynku od minionych ciężkich obowiązków i oby jak najszybciej wyszła igła z worka, kto był lepszym premierem; Ona, zasłużona i wierna przyszłemu Imperatorowi, czy ten Nowy, któremu przyszły Imperator umeblował gabinet.

Problem z identyfikacją podpisu jest ten sam, co poprzednio. Nie wiadomo, kto podpisał szczerze, a kto z obowiązku.

Gra trwa.

Generałowie. Nowa, szybka gra w klocki.

Cesarstwo Ka, żywe niczym królik, któremu objawiła się soczysta koniczyna na jałowej pustyni, edukuje się i modernizuje na potęgę. Służy temu gra w klocki „Generałowie”, polegająca na szybkiej wymianie starych Klocków-Generałów na nowe, tak, aby nie zauważyli tego inni grający. W grze prowadzi zdecydowanie Minister Pokoju i Wojny Ma, mistrz gier militarnych i strategicznych, najlepszy gracz w cesarstwie, może nawet i na świecie.

Cesarskie gry militarne nadzoruje Szambelan, najwyższy urzędnik, może nawet 2,5 m wysokości, tak jest wysoki. Zapytany o wyniki gry, odpowiedział uspokajająco ustami swojego Ministra Pełnomocnego:

– Jestem w ciągłym, bezpośrednim kontakcie z Ministrem Ma, spotykamy się, rozmawiamy, konsultujemy. Wymiana poglądów jest bardzo obiecująca i w pełni satysfakcjonująca. Jestem niezwykle zadowolony.

Następnego dnia, Szambelan nieoczekiwanie oświadczył, że jest niezadowolony.

– Jeździłem wczoraj na wrotkach i zwyczajni obywatele informowali mnie, że stare Klocki Generałowie są wciąż bardzo dobre i wymiana jest niepotrzebna i niebezpieczna. – Czy Wasza Wysokość Szambelan mógłby dać prztyczka Ministrowi Ma, temu wymieniaczowi? On nigdy nie był w wojsku, raz tylko widział haubicę na wystawie sprzętu wojskowego i nawet nie jeździ na wrotkach. Tak mi powiedziano. – Wyjaśnił Szambelan i aby uspokoić siebie i innych oświadczył: – Napiszę do niego list i wszystko wyjaśnię.

Wkrótce Minister Pełnomocny oświadczył z łagodnym uśmiechem:

– Wymiana korespondencji Szambelana z Ministrem Ma jest bardzo obiecująca i w pełni satysfakcjonująca. Jego Wysokość Szambelan jest niezwykle zadowolony.

– Jeśli tak mówi Minister Pełnomocny, to jest to prawda. Przecież to my wynaleźliśmy pismo, urzędową korespondencję, a nawet papirus, nie Egipcjanie. Też jesteśmy ogromnie zadowoleni – potwierdził Minister ds. Korespondencji Cesarza Ka.

O stan gry zapytano w końcu Ministra Pokoju i Wojny, szczupłego mężczyznę o twarzy drapieżnego sępa i ciepłym uśmiechu urzędowo-militarnym.

– Już niedługo skończę wymianę Klocków-Generałów. Jest to wymiana jednokierunkowa, nie zastępujemy ich nikim. Okazało się to niepotrzebne. Generałowie nie są nam potrzebni. To tylko zwykłe klocki. Wystarczą pułkownicy. Sam wypełniam tę lukę moją wiedzą i umiejętnościami. – Oświadczył Minister Ma.

Wkrótce w mediach pojawiła się teoria, że jest to nowa gra pałacowa „Kto kogo wysadzi z siodła”, w której uczestniczą poważne czynniki państwowe.

– Gry na dworze cesarskim najbardziej cieszą gawiedź, do której zaliczają się wszyscy obywatele Cesarstwa, z wyjątkiem jednostek mających wyższe mniemanie o sobie. – Tak ostatecznie podsumowano sytuację.

Gra wciąż trwa.

 

Kup sobie lub na upominek

Michael Tequila: „Sędzia od Świętego Jerzego”. Powieść obyczajowo-psychologiczno-kryminalna. 

Michael Tequila: „Klęczy cisza niezmącona”. Zbiór poezji refleksyjnych.

Recenzje i opinie tych utworów – przycisk Powieści i Poezje na górnym pasku menu.