Wiadomości poranne z serenadą i obrazami

Zbudził mnie pomysł opowiadania o świecie zezwierzęconym, jak to zwierzęta obracają się przeciwko człowiekowi. Chyba je napiszę. Takie szalone kawałki traktuje jak żart, krotochwilę, niewinny kawał, odstępstwo od rzeczywistości, która mnie czasem męczy poczuciem upływającego życia.

Wstałem tak wcześnie, że ptaki pobudziłem, choć to prawie niemożliwe. Jeden z zemsty zanieczyścił mi okno, czyniąc to dyskretnie i z zachowaniem umiaru. Lubię ptaki.

Poza tym zrobiłem sobie ziołowy okład na oczy zmęczone siedzeniem po nocy (wciąż kończę powieść). Tym razem na czas leżenia włączyłem sobie Marsz turecki Mozarta. Jeśli mężczyzna może prawdziwie kochać drugiego mężczyznę, to jest to właśnie mój przypadek, oczywiście miłość platoniczna na odległość rozdzieloną czasem, ale w złotych ramach.

Kocham także obrazy. Przypomniało mi je zaproszenie na wernisaż otrzymane z Galerii „Taki mój świat” z Gdańska -Wrzeszcza. Dziękując za zaproszenie, przedstawiam kilka ich obrazów.

Na zakończenie link do wspomnianego utworu Mozarta, to tylko 4,2 minuty:

https://www.youtube.com/watch?v=HMjQygwPI1c

Oddam cały obecny rząd polski (na zawsze) za jedną minutę tej muzyki! Panie, wysłuchaj mnie i znajdź mi chętnego!