Arytmetyka wyborcza. Prognoza koalicji rządzącej.

Triumwirat film media.press.tv

W drodze po chleb powszedni i codzienne mleko spotkałem sąsiada z osiedla, Iwana Iwanowicza Iwanczyna, Polaka z krwi i kości, choć międzynarodowego pochodzenia, osobnika dojrzałego, krzepkiego i uważnego politycznie. Przemówił do mnie. Zabrał głos, jakby był jakimś analitykiem politycznym i wyłożył mi swoje poglądy na przedwyborczą rzeczywistość. Zapisałem je i odtwarzam.

– Obserwuję uważnie scenę polityczna, obliczam głosy i kalkuluję. Wiem, kto będzie rządzić w Polsce po 25 października. Moje kalkulacje są oparte na analizie statystycznej oraz starannej ocenie programów partii politycznych i sile argumentacji jej przywódców.

– Kto będzie rządzić? – Przerwałem mu niecierpliwie, choć trochę niegrzecznie, chcąc jak najszybciej poznać prawdę.

Starzec nie dał się zbić z pantałyku i kontynuował.

– W skład koalicji rządzącej wejdzie PiS, Kukiz15 i Korwin-Mikke, w skrócie PKK. Zgodnie z perspektywicznym sondażem Millward Brown uzyskają oni odpowiednio 37%, 5,9% i 4,1% poparcia, czyli razem 47 %. To zapewni koalicji przewagę w Sejmie. Pozostałe partie wykluczam jako zbyt małe lub niezdolne z gruntu do rządzenia. Partii rządzącej grunt po prostu usunął się nagle spod nóg, co świadczy o jej nędzy i zagubieniu.

– Każda z trzech wymienionych partii koalicyjnych stanowić będzie jeden filar. Trzy filary zapewniają doskonałą równowagę, zwłaszcza jeśli rozumiemy ewangeliczne słowa „Omne trinum perfectum”, co znaczy „Każda trójca jest doskonałością”. Nie wierzę w każdą trójcę, ale w tę uwierzyłem. O jej przywódcach dużo pisano już wcześniej, zwłaszcza Dostojewski i Freud. Czytam właśnie księgę „Freud, życie na miarę epoki”, ponad 900 stron, i znajduję tam liczne odniesienia do panów Kaczyńskiego, Kukiza i Korwina-Mikke. Freud poddał ich psychoanalizie i wyciągnął niezwykle trafne i pozytywne wnioski. To mnie umocniło w przekonaniu, że i ja słusznie w nich wierzę.

– Skromnie powiem, ciągnął Iwan Iwanowicz, że udzielam poparcia tej koalicji. Mogę dodać, tym razem nieskromnie, że wierzę w jej zdolność przemiany Polski w lepszą, sprawniejszą, bogatszą, piękniejszą, uczciwszą i bardziej sprawiedliwą.

– PiS czyli Filar Nr 1. Nie muszę przedstawiać tej partii, bo jej siła i powaga są oczywiste. Reprezentują ją: dojrzała myśl Jarosława Kaczyńskiego, wyraziste usta Beaty Szydło oraz siwa głowa Antoniego Macierewicza. To rzeczowa kombinacja: dojrzałość, wyrazistość i jeszcze raz dojrzałość. Do tego dochodzi poparcie pana Andrzeja Dudy, prezydenta wszystkich obywateli, światłego przeciwnika partii nieudolnych, twarzą i sylwetką coraz wyraźniej wskazującego kierunek rozwoju kraju – ku obfitości jadła i osobistego spełnienia.

– Kukiz15 czyli Filar Nr 2. Liczba 15 nawiązuje – jak rozumiem – do wieku, w którym pan Kukiz osiągnął dojrzałość polityczną, którą potem doskonalił śpiewnie i muzycznie, aby rozwinąć pojemność płuc. Rozwój osobisty wykorzystał w trakcie ostatniej debaty telewizyjnej przywódców wszystkich partii politycznych przekrzykując głupią konkurencję, a nawet prowadzących debatę dziennikarzy, którzy nie wiedzieli, o co pytać. On to wiedział i wyraził. Dla mnie było to wspaniałe przeżycie.

Nie przerywałem sąsiadowi, gdyż mówił przekonywująco. Kontynuował.

– Teraz jego, czyli pana Kukiza, argumentacja. Trzeba zmienić wszystko, czyli ustrój, parlament, konstytucję, kraj i obywateli. Drogę do zmiany utorują JOW-y, które same w sobie zadecydują, że wybierani będą tylko ludzie uczciwi i mądrzy, potrafiący docenić także dobrą muzykę i śpiew, czyli kulturę osobistą i zbiorową, jakżeż potrzebną naszemu społeczeństwu. Zmiana konstytucji i wprowadzenie JOW-ów to sprawa prawie już załatwiona, ponieważ PKK będzie miało poparcie dwóch trzecich wszystkich posłów w Sejmie. Gdyby jej zabrakło, to dobiorą poparcie z PSL, partii elastycznej koalicyjnie, gotowej wnieść do rządu także plan obniżki kosztów utrzymania poprzez zwiększoną konsumpcję jabłek. Popieram ten pomysł, ponieważ jestem za godnym życiem obywateli, o którym wielokrotnie i przekonywująco mówiła pani Beata Szydło.

– Pan Kukiz stawia na pracę. Cytuję: „Córka pani Kopacz wyjedzie sobie do Kanady, a moje dzieci będą tyrać”. Pomysł ciężkiej pracy własnych dzieci świadczy o jego szlachetności, ale też i o niezwykłej przytomności umysłu i rozwadze, ponieważ NFZ nie wydoli ponieść kosztów leczenia pana Kukiza nadwerężającego dla dobra kraju nie tylko płuca, struny głosowe i umysł, ale i całe rozedrgane emocjonalnie ciało. Przetwarzanie ogromnej ilości jego niezwykle trafnych pomysłów musi odbić się na jego zdrowiu. Martwię się o niego i modlę się, aby i inni też się modlili o jego powodzenie i zdrowie, które służy nam wszystkim.

W tym momencie Iwan Iwanowicz przeżegnał się i zaraz kontynuował.

– Janusz Korwin-Mikke czyli Filar Nr 3. To niezwykły człowiek, prawdziwy atut, filar zdecydowany i jednoznaczny w opisie i zwalczaniu zjawisk niezdrowych dla kraju, niezłomny w poglądach i reprodukcji rozszerzonej, jakżeż potrzebnej naszemu społeczeństwu w obliczu zalewu terrorystami obcymi nam religijnie i ideologicznie. Osobiście szczególnie cenię pana Korwina–Mikkego za plan wysadzenia w powietrze Unii Europejskiej, postawienia w to miejsce wielkiego domu publicznego i zniesienia wszelkich podatków, aby i biedniejsi obywatele mieli środki na radość cielesno-duchową. Cenię go także za przyjaźń ze Związkiem Radzieckim reprezentowanym przez prezydenta, który skutecznie walczy z imperialistami amerykańskimi na Ukrainie, w Radzie Bezpieczeństwa i w Syrii. Mój rozmówca znowu przerwał, ale tylko na chwilę, aby podsumować swój wywód. – Nie będę mówić więcej o nowej koalicji, ponieważ wierzę, że wszyscy rozumni jak i mniej zamożni we własną myśl obywatele zgadzają się ze mną i nie zawahają się udzielić poparcia mojej koalicji przy urnach wyborczych. – Oby tylko nie sfałszowano wyborów. – Dodałem, aby też powiedzieć coś rozumnego.

Czytaj wiecej: http://www.wiadomosci24.pl/artykul/arytmetyka_wyborcza_prognoza_koalicji_rzadzacej_338595.html