Najnowsza teoria wybuchów lotniczych

Iwan Iwanowicz – płynący śmiało na fali sennych uniesień i przepowiedni – na zebraniu przy krawężniku zrelacjonował najnowszą teorię wybuchów lotniczych. Łącząc się telepatycznie z niejakim Frankiem Taylorem, brytyjskim ekspertem od wypadków lotniczych, dowiedział się o najnowszej teorii rozpadu samolotów, tłumaczącej wszystkie wypadki lotnicze od czasu wynalezienia sennika egipskiego.

– Powiadomiłem już przyjaciół o moim odkryciu – entuzjazmował się Frank. I kierownictwo waszego Folwarku Zwierzęcego im. George’a Orwella, prezydenta USA i King Konga z Hong Kongu. Chodzi o bomby geriatryczne.

Na początku Iwan Iwanowicz przeraził się, bo nikomu bomby nie sprawiają przyjemności, z wyjątkiem ich konstruktorów oraz podkładaczy, ale przytomnie zapytał:

– Jak one działają?

– Bomba geriatryczna wybucha dowolnym miejscu i czasie, na żądanie. Wystarczy, że ktoś krzyknie „bomba geriatryczna”. Najczęściej krzyczy o niej mój serdeczny przyjaciel Antoni.

– Jaki Antoni? – Iwan Iwanowicz nie kojarzył, choć powinien.

– No, ten tam, od was, z kozią bródką! Ten wynalazca taniej armii bez nowoczesnego sprzętu wojskowego i generałów!

Świadomość, że takie bomby istnieją, wprowadziła Iwana Iwanowicza w intensywne drżenie. Aby się uspokoić wypił koktajl „Exotic Antoni M” z szampana „Explosive Dry” oznaczonego „Grand Reserve Politique de Pologne” zmieszanego z gorącym mlekiem. Od razu poczuł się tak serdecznie, że zapragnął przytulić do siebie cały świat, co jest oczywiście niemożliwe. Przytulił więc do piersi wizerunek Świętego Prezesa, patrona ludzi zbłąkanych, wstających z kolan, na które nigdy nie upadli, zwolennika powszechnego, przymusowego dobrobytu społecznego.

Sytuacja folwarczna

Na Folwarku Zwierzęcym im George’a Orwella, wersja aktualizowana, wciąż coś się dzieje. Zwierzęcy rząd zaktywizował się i poruszył cały folwark. Iwan Iwanowicz relacjonował przy krawężniku:

– Jest ciekawie. Premier jest na świeczniku, a Ten, Który Jest Nad Nim, pozostaje w ukryciu. To bardzo oryginalna inscenizacja. Widziałem premiera w telewizji. Pięknie mówił, swobodnie, na siedząco i na stojąco, równocześnie kilkoma językami jak całe górne piętro wieży Babel – mówca nie skrywał zauroczenia szefem folwarcznego rządu.

– Premier jest cudowny: wysoki, postawny, uduchowiony. Boże, jak ja chciałbym mieć takie ciało! Każdego bym wtedy zauroczył – starszy pan westchnął tak głęboko, że ziemia zadrżała.

– O czym mówił premier? – pytania padały gęsto jak śnieg na Antarktydzie.

– O zwierzętach folwarcznych, dobrych i złych, i o dumie, i powodach do chwały. Chodziło o ich zachowanie w czasie tak dawnym, że mało kto już pamięta. Mało kto, ale on pamiętał i wyjaśniał:

– Będziemy ścigać tych, którzy źle o nas mówią, wszędzie, na pustyni, w puszczy, w Nowym Jorku i Timbuktu. Gdzie się da i jak się da. My byliśmy tak dobrzy, że chcemy teraz mieć własne drzewko, aby schować się pod nim w czasie męczących upałów.

Premier zaczął od jednego drzewka; im więcej mówił, tym głębiej wchodził w czarny las. Słuchacze zadawali pytania, byli ciekawi, co ma na myśli, co chciał powiedzieć, czy to się da wykonać, niektórzy nawet coś sugerowali, mówili o przyjaźni i sojuszach.

Premier nie zrażał się pytaniami.

– Będziemy wyjaśniać, intepretować, tłumaczyć, klarować, uzasadniać, naświetlać, aż wszystkie zwierzęta na świecie zrozumieją.

– Jak długo będziemy to robić? – zapytał niewinny zaskroniec, za którym kryła się wredna żmija.

– Aż do skutku. Świat jest taki oporny. Ludzie nic nie rozumieją – zasmucił się premier.

Folwark zwierzęcy modernizuje się

Po objęciu władzy folwarcznej po Wieprzach, wraz z którymi odszedł znienawidzony przez wszystkich Napoleon i jego wielkie i groźne psy, Barany umacniały swoją władzę modernizując się i przemeblowując swoje twarde łby.

W pierwszej kolejności zmieniły nazwę Folwark Zwierzęcy na Folwark Nadziei. Nie używali dat, ale odrzucając nędzę przeszłych rządów zapowiadali cudowną przyszłość, coś w rodzaju nomen-omen dobrobytu dla każdego zwierzęcia łącznie z małą myszką i jeszcze mniejszym żukiem. Wszystkim podobało się użycie tajemniczego terminu „nomen-omen” przez Wielkiego Tryka. Uznali, że jest nadzwyczajne i niezwykle trafnie odzwierciedla także ich uczucia. Sporo pozafolwarcznych zwierząt też łapało się na to, zwłaszcza te, które nie chcąc męczyć własnego rozumu zdawały się na zwierzchnika Folwarku Nadziei. Zgodzić się z nim przychodziło im z łatwością, ponieważ żyli jego myślami, pragnieniami oraz odwagą. Swoją odwagę odrzucili dla dobra wszystkich zwierząt, przeszłych, teraźniejszych i przyszłych.

Barany nie zdawały sobie sprawy, że mogą myśleć inaczej niż Wielki Tryk, ponieważ były jego klonami, wiernymi do upadłości. Nie analizowały tego, co mówi lub myśli, jego intencji ani efektów jego działań, tylko przyjmowały je na słowo i trwały w natchnionym pędzie ku cudom przyszłości, ponieważ tylko on wiedział w jakim kierunku mają ewoluować. Każdy z nich nosił na szyi, niektórzy nawet w sercu, jego wizerunek; był on dla nich talizmanem. 

Po wielu dyskusjach, czując, że ich światopogląd nie jest jeszcze całkiem jasny, chociażby dlatego, że składali obietnice nie zawsze nadające się do realizacji, Barany doszły do wniosku, że są modernistami. W związku z tym przygotowały wielki transparent o niezwykłe budującej treści: „Człowiek ma wrodzone tendencje do nadużywania swojej wiedzy i autorytetu, do czynienia siebie punktem odniesienia wszelkiej prawdy, do narzucania innym siłą i retoryką swego punktu widzenia”, pod którą dopisały: My, barany, myślimy tak samo.

Była to treść zaczerpnięta od przechodniego kaznodziei nurtu ewangelikalnego chrześcijaństwa, którego siłą były poglądy modernistyczne. Słuchając go Barany uznały, że mówi dokładnie tak, jakby zaglądał do czcigodnego łba ich przywódcy, niezwykle świątobliwego i wpływowego osobnika. Bardzo ich to cieszyło, ponieważ rzadko mogli znaleźć u innych istot potwierdzenie własnej prawdy wypowiedzianej z tak niezwykłą dokładnością.

Twórczość literacka Michaela Tequili: „Niezwykła decyzja Abuelo Caduco. Humoreski i opowiadania”. Najtaniej w księgarni https://www.znak.com.pl/kartoteka,ksiazka,86648,Niezwykla-decyzja-Abuelo-Caduco . Recenzja książki na górnym pasku menu.