Myślę, więc jestem. Jestem, więc piszę. Dobra Kochana Władza. Fakty.

Kampania wyborcza trwa. 

Przed ponad miesiącem Prawo i Sprawiedliwość wygrało wybory do Europarlamentu. Gazeta Wyborcza sprawdziła w Państwowej Komisji Wyborczej (publicznie dostępny rejestr), kto wpłacał na fundusz wyborczy PiS w 2018 r. Lista liczyła ponad 230 stron: kilkanaście tysięcy imion i nazwisk wpłacających, kody pocztowe i nazwy miejscowości, z których dokonywano wpłat.

Sprawdzono, którzy darczyńcy wpłacili najwięcej. Najwyższe kwoty (do 31 500 zł) wpłacały m.in. osoby związane z największymi spółkami skarbu państwa. Stworzone oprogramowanie porównało listę płatników z listą osób, które podczas kadencji PiS przewinęły się przez państwowe spółki. Resztę sprawdzono ręcznie, spółka po spółce, agencja po agencji. Znaleziono około 150 nazwisk związanych ze spółkami skarbu państwa i agencjami rządowymi, które przelały na fundusz wyborczy PiS w 2018 r. łącznie około miliona złotych.

Są tam wszyscy znaczący: od prezesów i nadzorców Energi, Enei, Taurona, Orlenu i ich spółek córek, przez członków rad nadzorczych regionalnych oddziałów Polskiego Radia, po osoby zatrudnione w spółkach samorządowych. To konkretne osoby, które skorzystały na rządach PiS.

Kiedy przyjdzie czas, zagłosuj, jak ci sumienie nakazuje. Ale najpierw sprawdź, czy je masz. Może akurat wyjechało na wakacje? A może uległo wypaczeniu, straciło zdolność obserwacji i refleksji i zagubiło się w lesie sztywnych poglądów na dobro i zło?

0Shares