Do Pana Szymona

Przez formularz kontaktowy strony autorskiej otrzymałem dzisiaj email od pana Szymona. Był tak sympatyczny, że postanowiłem go przytoczyć z pewnymi skrótami i odpowiedzieć na niego pozwalając sobie zachować tylko imię nadawcy.

„Spotkaliśmy się dzisiaj w tramwaju na Powstańców Warszawskich. Chciałem Panu podziękować za wizytówkę, którą od Pana otrzymałem. Spodobały mi się Pana opowiadania. Nie czytałem jeszcze wiele, ale na pewno to zrobię. Dziękuję jeszcze raz. Szymon”

Drogi Panie Szymonie,

Pański email to miła niespodzianka i motywacja dla mnie. Proszę do mnie pisać. Może ma pan jakiś ulubiony temat na opowiadanie? Mam kilkadziesiąt projektów. Rozkręcam się. Chcę stworzyć duży zbiór opowiadań, dobrą rozrywkę, dostępną bezpośrednio także ze smartfonu, wartościową literacko (mam nadzieję), pokazującą obecne i rodzące się czasy. Głos każdego czytelnika jest dla mnie cenny.

Pozdrawiam bardzo serdecznie,
Michael Tequila

PS 1. Pisząc to zachęcam wszystkich Czytelników do przedstawiania swoich opinii bezpośrednio w formie komentarzy do blogów lub poprzez formularz kontaktowy do mnie. Także do stawiania lajków. Są dla mnie ważne, kiedy wybieram opowiadania do publikacji książkowej.

PS 2. Pisać to i tak będę niezależnie od ilości lajków, ponieważ uparłem się zostać znanym pisarzem. Popularność pisarza, to oprócz konsekwentnie dobrej jakości utworów, jedynie dotarcie do dużej ilości Czytelników.

PS 3. Liczę w szczególności na mieszkańców Gdańska, nie wspominając dzielnicy Piecki-Migowo, a konkretnie ulicy Myśliwskie Wzgórze i Osiedla Klimaty, gdzie mieszkam i włóczę się po nocach, kiedy nie mogę spać. 

Bądź patriotą!
Popieraj lokalnego pisarza!
Think globally, act locally!

0Shares

Komentarz do komentarza o postaciach

Przeczytałem komentarz Czytelnika II (z 12 07 2014) , który jest dla mnie Czytelnikiem I, a uczciwie rzecz biorąc zasługuje na jeszcze wyższą rangę, i wszedłem na link Jarosław Pawlak, aby dowiedzieć się rzeczy wręcz fascynujących o tej nietuzinkowej postaci.

Pomysł bycia Generałem, Strażakiem, Pawlakiem, Rolnikiem sterującym kilkunastohektarowym gospodarstwem, Dwukrotnym Prezesem Rady Ministrów, w tym jeden raz bez rządu, jest bardziej oryginalny niż Pasmo Siedmiu Przegranych Zwycięstw Jarosława Kaczyńskiego.

Pierwsza postać (Waldemar Pawlak), na zdjęciu piękna jak obrazek, jest pełna fantazji: naszej, polskiej, sarmackiej, druga natomiast (Jarosław Kaczyński) ma w sobie nie tylko mniej uroku osobistego, ale pachnie też odległą, dalekowschodnia, antyczną chińszczyzną. Siedem zwycięstw wyrażających się porażką jest bardziej filozoficzne niż wielcy filozofowie chińscy Konfucjusz, Lao-tsy, Mo-ti i inni uzupełnieni o radykalnie młodszego polityka-filozofa Mao Zedonga (Mao Tse Tunga), który kojarzy mi się – podobnie jak pan Prezes – z ojcem trzymającym dyscyplinę i karzącym swoje dzieci biciem.

Żyjemy w czasach bogactwa nadzwyczajnych postaci, które możemy nawet podsłuchiwać w trakcie spożywania posiłków. Czy mieliśmy kiedyś tyle wolności? Jeśli w tym kraju ktoś jest jeszcze malkontentem, to powinien dobrowolnie udać się na zsyłkę na Syberię, aby w ciszy leśnej przemyśleć swoje myślenie.

0Shares