Opinie i komentarze

 

 

_________________________________________________________________________

Eleonora Sekler z Sydney 

Szanowny Panie,

Z żalem przeczytałam pańską odpowiedź, że nie może się Pan podjąć tłumaczenia moich wierszy.
Zajrzałam do pańskiej " strony autora" – jest bardzo ciekawa i napisana pięknym językiem polskim. Taki piękny polski język rzadko słyszy się na emigracji.
Serdecznie pozdrawiam,

Ela Sekler                         Sydney, 23.07.2012

_________________________________________________________________________

Roman Ostrowski 

Cześć Michał,

Twoje pisanie jest pełne humoru, elokwentne, cieple dla czytelnika….Nie będę w stanie komentować w podobnym stylu (będąc inżynierem nauczyłem się wypowiadać raczej krótko i bez wyszukanego słownictwa). Ale przy następnej okazji spróbuję.

Tymczasem – do zobaczenia,

Roman Adelajda, 26 marca 2012

_________________________________________________________________________

Jerzy Wielecki 

Większość tego, co jest na Twej stronie przeczytałem. Niektóre już dawniej. Sądzę, że ci, co piszą dzielą się z grubsza na dwie grupy. Ci, co to robią z potrzeby duszy i ci, co z tego żyją. Ty należysz do grupy pierwszej. Nie wiem, jaki procent ludności lubi czytać dla przyjemności – mam na myśli książki i artykuły.

Przypuszczam, że będziesz miał więcej odbiorców w Polsce (o ile czytelnicy zdołają Cię znaleźć), niż w Australii. Odnośnie jakości twoich tekstów, pamiętasz, że już kiedyś wspomniałem, że wolę Twoje wiersze niż Szymborskiej mimo, że style są nieporównywalne. Powieść chętnie przeczytałbym.

Pozdrowienia,

Jurek                                                                     Sydney, 27.01.2011

_________________________________________________________________________

Krzysztof Deja (opinia zamieszczona na stronie Australink 7 listopada 2007)

Czytam wiersze Michała Wrzesińskiego ze zbiorku pt. Klęczy cisza niezmącona. Wiersze pisane tradycyjną rytmiką zwrotek i rymów, co mi się nieco kojarzy z poezją Asnyka. Dlaczego Asnyka? – bo u niego zawsze było dużo powietrza – to samo co w tych wierszach. Ale tu mam coś więcej – autor każdy wiersz opatrzył datą i miejscem gdzie go stworzył. W tym czasie podróżował po Australii. I to jest dla mnie interesujące, bo wiele z tym miejsc znam i staram się skojarzyć przemyślenia poety z moimi odczuciami. Bo trzeba wiedzieć, że australijski krajobraz związany z miejscem ma silny związek z naszym przeżyciem chwili.

Czytając, podróżuję z autorem starając się przechwycić jego nastrój. Często mi się to udaje. Przytoczę tu krótki ale ciekawy wierszyk pt. Pory roku.

Dzieciństwo krainą beztroski włada,
młodość marzenia niebotyczne sieje,
dojrzałość duszę cynicznie rozkrada,
starość porzuca ambicje, nadzieje.

Podoba mi się głęboko przemyślane wiersze „Ku Chrystusowi” czy „Współczesność”. A są i elementy humorystyczne, jak w wierszu „Z kobietą sam na sam” gdzie autor żartobliwie poucza jak zabajerować potencjalną towarzyszkę wieczoru.

 http://australink.pl/krzysztof/archives/000603.html – patrz data 7 listopada 2007

_________________________________________________________________________

Drogi Panie Michale,

Skończyłem czytanie tomiku Pana poezji „Klęczy cisza niezmącona”. Czytałem powoli, tak jak radził Sztaudynger czytać swoje "Piórka": "Miły czytelniku, upraszam Cię wielce, nie pij "Piórek" haustem. Pij je po kropelce". Nie wiem czy dobrze cytuję. Piękne są Pana wiersze. Obrazy świetnie zaobserwowane i pięknie wyrażone. Te z Nullabor i z Zachodniej Australii były dla mnie dobrze zrozumiałe, bo odwiedzałem sam miejsca, o których Pan pisze. Te z Sopotu też piękne i dające do myślenia.

Serdecznie pozdrawiam,

Wacław Jędrzejczak                                                                       Adelajda, 26.07.2005

_________________________________________________________________________________________________

Szanowny Panie Michale,

Zaczęłam czytać Pana bloga, rewelacyjny….

Jestem studentką II roku studiów magisterskich na Wydziale Nauk Społecznych….

Pana blog poznaję dzięki Grzegorzowi Kruszewskiemu. Od razu poprawił mi Pan
nastrój, kiedy tylko zaczęłam czytać….Jednym zdaniem, jestem zauroczona i podekscytowana…

Pozdrawiam,

Danuta Kopcik                                                             17 stycznia 2014

Jedna myśl nt. „Opinie i komentarze

  1. Fantastyczny humor na blogu! Przymierzam się do zamówienia Pana książki. 

    PS. Dzisiaj sprzedawałem Panu książkę w Galerii Bałtyckiej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *