Nie samym alkoholem człowiek żyje.

Dziś, zamiast regularnego blogu, dla odświeżenia pamięci, serca i ducha, o strajku, nauczycielach, rządzie i podobnych zjawiskach. Wyciąłem tylko niektóre fragmenty, aby skrócić i uprościć tekst, i pogrubiłem tematy spraw. Trzewia pozostały te same. Pozostawiłem też linki do artykułów, o których mowa w tekście.

Źródło: Wyborcza.pl newsletter_wyborcza@wyborcza.pl  Wydarzenia dnia, 24 kwietnia 2019.

 Rostam killing the White Demon

Cytuję:

17-y dzień strajku nauczycieli. Rząd zamierza w ekspresowym tempie zmienić prawo i „doprowadzić do przeprowadzenia matur”. Mimo że nauczyciele zapowiedzieli, iż nie zamierzają utrudniać życia swoim wychowankom. Premier Morawiecki wyjaśnił obywatelom, że teraz dyrektorzy będą mogli klasyfikować uczniów.

Ciekawy komentarz o strajku, który przeradza się w bunt, publikuje dziś w „Wyborczej” znawczyni putinowskiej Rosji Krystyna Kurczab-Redlich. Pisze między innymi: „Nauczyciel przystępujący do strajku na dalekiej prowincji nie przypuszczał, że perfidia, z jaką przedstawiciele władz dobiorą mu się do duszy, zrani połowę społeczeństwa. Nie przypuszczał też, że zajadła wściekłość pozostałej połowy zepchnie go w samotność. Nie przyszło mu także do głowy, że legalny, pokojowy protest pokaźnej warstwy polskiej inteligencji, do której należą nauczyciele, urośnie na drożdżach propagandy do dramatu narodowego”. Trudno się nie zgodzić.

Błyskotliwy jak zawsze Jacek Dehnel wyruszył dziś na poszukiwania tuzinów naszych „kuzynek, które zapłakane wróciły ze szkoły”. Pisarz w trudnym do podrobienia stylu rozjeżdża – jak mówi młodzież – zastępy trolli na usługach walczących ze strajkiem.

Stołeczny ratusz wydał decyzję, na mocy której spółka Srebrna związana z Prawem i Sprawiedliwością może zbudować na działce położonej w centrum Warszawy budynek o wysokości zaledwie 30 metrów. A nie 190 metrów. To znacząca różnica. Iwona Szpala i Wojciech Czuchnowski przypominają, czego państwo i instytucje podległe ministrowi sprawiedliwości w sprawie wież przy Srebrnej nadal nie robią.

Rzecznik dyscyplinarny bada, czy dwoje nowych sędziów SN naruszyło prawo. Aleksander Stępkowski miał wydać orzeczenie bez akt sprawy, a Małgorzata Manowska – zignorować sprzeciw pierwszej prezes SN. Oboje nie zgadzają się z zarzutami. Cały świat może nam pozazdrościć tak wyjątkowego oblicza parlamentaryzmu.

A na koniec informacja mrożąca krew w żyłach. Pył z Sahary, który właśnie dociera nad nasz kraj, to dopiero początek prawdziwych kłopotów. Z powodu globalnego ocieplenia zimy robią się w Polsce mniej śnieżne, a lata bardziej suche. Z kolei opady stają się coraz bardziej gwałtowne. Taka „pogoda na sterydach” jest jednym z najpoważniejszych efektów zmian klimatu. Ale z węgla nie zrezygnujemy!. Zatem: po nas choćby potop!

Koniec cytatu

0Shares

Jedna myśl nt. „Nie samym alkoholem człowiek żyje.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *