Wspomnienia z Indii i Nepalu

Myślę (co mi się zdarza od czasu do czasu, kiedy organizm jest w dobrym humorze), że skoro to czynię, to jestem, a skoro jestem, to piszę, zwłaszcza wtedy i tym gorliwiej, jeśli ktoś mnie czyta. Ten wpis jest przeznaczony przede wszystkim do współtowarzyszy podróży.

Dochodzę do siebie po długiej, męczącej, lecz owocnej podróży. Przeziębiłem się, podobnie jak i kilka innych osób, co jest zapewne efektem także wchłonięcia większej ilości kurzu i spalin samochodowych w miejscu, gdzie pojazdy zachowują się jak ludzie, ludzie jak zwierzęta i zwierzęta jak pojazdy. Każdy robi, co chce.

Zdjęć jeszcze nie przeładowałem z aparatu fotograficznego, ale zacznę to jeszcze dzisiaj, jak tylko od odbiorę od wnuczki kabelek służący temu celowi. Kiedy już to nastąpi, chętnie podzielę się zdjęciami, gdyż część z nich wykonałem, aby udokumentować nie tylko Hindusów i ich stan fizycznego i duchowego posiadania, ale także nasze, obcokrajowe reakcje, na azjatycką rzeczywistość. Zdjęcia pozowane traktuję raczej jak sztuczną biżuterię i dlatego z przyjemnością rejestrowałem sceny uwidoczniające naturalne i niepozowane zachowania.

Sam wpadłem w nurt chciwości zapisania jak najwięcej na zdjęciach. Żartowałem nawet, że prawdziwego szoku doznam nie tyle w trakcie wycieczki, lecz dopiero wtedy, kiedy zacznę ogladać i analizować zdjęcia w domu. Sprzyja temu pogoda na Wybrzeżu, dzisiaj wyjątkowo hinduska, lekko wilgotna i ciepła: 12 stopni Celsjusza.

Waranasi nad Gangesem zobaczyłem pierwszy raz siedemnaście lat temu odwiedzając cmentarz na Lubelszczyźnie, gdzie leżą pochowani moi rodzice, snując refleksje na temat ostateczności, która łączy wszystkich bez wyjątku: polityków, ludzi grubych i chudych, mądrych i głupich, biednych i bogaczy, a także cesarza Indii z dynastii

Wielkich Mogołów, ,Akbar, Emperor of India, 1542 -1605 Młody Akbar, Emperor of India, 1542 - 1605

Akbara (1542 – 1605), miłośnika literatury, architektury i sztuki, który pozostał analfabetą (prawdopodobnie był dyslektykiem), twórcy królewskiego miasta Fatehpur Sikri,

Fatehput_Sikiri_Buland_Darwaza_gate_2010

wspaniałego zabytku architektonicznego chronionego przez UNESCO. Na zdjęciach Akbar na rycinie i obrazie oraz fragment Fatehpur Sikri.

Oto mój wiersz z 1997 roku.

Wesoły cmentarz

Nagrobek przybrany w betonowe szaty,
na nim dłutem wyryto nazwiska,
urodził się… zmarł… ale gdzie daty?
Każda rubryka pusta, szara, czysta.

Niektórzy za życia już po tamtej stronie,
a ja marzenia uparcie wciąż gonię.
Nie dam się zepchnąć pod strojne marmury,
wybiorę wolność … spopielałej chmury.

Hindus nad Gangesem płomieniem się wzbiję,
lekkością zachwycę i blaskiem opiję,
nie dam się oddać do wiecznej kasacji,
wrócę w łańcuchach reinkarnacji.

Mnie myśl ociężała przy ziemi nie trzyma,
wierzę w mądrość Stwórcy, dobroci olbrzyma,
nie zniżę czoła do cmentarnej jaźni;
ulotnością żyć będę w boskiej wyobraźni.

Zwierzyniec, 20 lipca 1997

Pozdrawiam serdecznie wszystkich czytelników.

Kategorie: Notatki z podróży, Twórczość pisarska. Tagi: , , , , . Autor: Michael Tequila. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

O Michael Tequila

Z wykształcenia doktor nauk ekonomicznych. Kariera zawodowa w dziedzinach: handel zagraniczny (m.in. praca na stanowisku attache handlowego i radcy handlowego w Polskiej Ambasadzie w Bogocie), bankowość (kierownik planowania strategicznego w banku australijskim) oraz nauczanie (wykładowca w na kilku polskich uczelniach w zakresie marketingu, zarządzania strategicznego i etyki biznesu). Miejsce zamieszkania: Adelajda. Tłumacz polsko-angielski akredytowany przez NAATI prowadzący własne biuro tłumaczeń i pracujący na zlecenie państwowej instytucji Centrelink oraz dwóch prywatnych agencji tłumaczeń jako tłumacz kontraktowy. Członek SA Writers Centre Inc. (Związek Pisarzy Południowej Australii). Hobby i zainteresowania: twórczość literacka, psychologia, pływanie, jazda na rowerze.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *