Opętanie

Okresy początkowe rodzą dzieci absurdu i opętania. Tak jest z początkiem roku, który w ogóle nie jest początkiem, gdyż czas jest ciągły. Jeśli wierzysz w Nowy Rok, to równie dobrze mógłbyś uwierzyć, że noga zaczyna się od kolana albo od kostki. Nowy Rok jest Starym Rokiem, który powiedział sobie: Dzisiaj odradzam się w niewiadomym celu. Bo czas nie ma celu. A może ma? – Zadał sobie pytanie osobnik wybrany na mężczyznę przez nieznane siły.

Samoistny rozum patrzył przez okno i obserwował go. Mężczyzna szedł do tyłu, ale wyglądało to tak, jakby szedł do przodu. Bo gdzie jest tył, tam jest przód. Wystarczy, że się obrócisz o 180 stopni. Podobnie jest z golizną. Wewnątrz ubrania jesteś goły jak święty turecki albo jak oskubany indyk. Albo jak nowonarodzony polityk, który nie mając w sobie ani jednej myśli jest próżny jak pustak cementowo-wapienny albo dźwięk, który nadto jest głuchy jak pień. Tak sobie spekulował samotny rozum, milcząco i poważnie, posiłkując się terminologią budowlaną i przyrodniczą.

Dzień był słoneczny w sposób ekscentryczny. Światło nie dochodziło do mieszkań z zewnątrz, tylko promieniowało od wewnątrz z kuchni, łazienki, pokojów. Oświetlało i ogrzewało ściany i obrazy. Było przyjemnie. Nie wszyscy jednak cieszyli się. Prezes firmy „Energia dla Narodu” załamał się, kiedy mu powiedziano, że pobór energii spadł poniżej zera i zamarzł na kamień.

To gorsze niż bankructwo. To dyshonor dla mnie, głód dla rodziny, nędza dla narodu i spadek dochodów dla państwa – pomyślał ten dzielny człowiek. Nie zastanawiał się długo, wezwał zastępcę, posłał po sznur i kazał ciasno przywiązać się w pasie, gdzie wymacał żołądek. Zmarł z głodu podszytego rozpaczą. Czemuż, ach, czemuż, nie mamy więcej takich prezesów? – Zawyło echo, kiedy wydawał ostatnie tchnienie.

Kobieta jest odwróconym facetem. Tam gdzie jest on wypukły, ona jest wklęsła, a gdzie on wklęsły, ona jest wypukła. Wkłęsłości i wypukłości nie sumują się jak plus i minus, ponieważ plus może być większy od minusa i na odwrót.

Kobieta jest mózgiem – wykrzyknęła niewiasta wyraźnie ponętna, lecz niezdająca sobie z tego sprawy. Mózgiem skorumpowanym – coś odkrzyknęło w odpowiedzi z rogu mieszkania zakrytego kanapą mieszczącą w swych wnętrznościach butelki wina, piwa oraz cykorię i książkę kucharską „Kamasutra na stole kuchennym”. Myśl o korupcji była tak przejmująca i szalona, że krzykadło nie chciało ujawnić swej tożsamości. – Podaj chociaż datę wydania dowodu osobistego, jeśli nie możesz podać numeru PESEL – błagali obecni w pokoju. Kwalifikujesz się do nagrody Nobala w dziedzinie pomysłów literackich.

Krzyki o mózgu rozpaliły debatę na temat istoty kobiecości i męskości. Kobiety są piękne, słodkie, powabne i czułe. Dzięki tym cechom potrafią być równocześnie (podkreślam „równocześnie”) zdradliwe, podłe i okrutne. To samo dokładnie można powiedzieć o mężczyznach z tym, że zamiast „piękny” mówimy „przystojny”, zamiast „słodki” mówimy „delikatny”, zamiast „powabny” mówimy „miły” itd. Rzecznik powszechnie znanej i popularnej partii politycznej jest piękny, słodki, powabny i też jest strawny dla wielu. Krótko mówiąc, jesteśmy mieszańcami cech męskich i żeńskich. W pstrokaciźnie obojnactwa jakoś pchamy ten świat do przodu. My: trefnisie, księgowi, pisarze, babki klozetowe, dyrektorzy zakładów przetwarzających mięso padłych zwierząt, lubieżnicy i paranormalni rodzice.

Od czasu Adama i Ewy tony zjedzonych jabłek, środki masowego przekazu oraz nawoływania Jarosława K. zmieniły naturę kobiety i mężczyzny. Najważniejsze w tyglu zmian są jabłka; smaczne, lecz niebezpieczne. Ich smak, najwyższy w pieczonej kaczce, potęguje jej żeński charakter wsparty na kruchości i delikatności zachęcając do natychmiastowej entuzjastycznej konsumpcji. Myśl ta poraża jak piorun z jasnego nieba, gdyż nawet wegetarianina może doprowadzić do kanibalizmu. Aby uniknąć nieszczęścia, kanibal z wegetarianką wyszli do drugiego pokoju w celu przedyskutowania na gorąco drażliwego tematu. Zamiast trzymać się za ręce nieśli między sobą opasłe tomisko „Kamasutry na stole kuchennym”. Było to ciężar tak znaczny, że już w drodze zrzucili z siebie wierzchnie wdzianka. Szli ochoczo inspirowani szlachetnym pragnieniem pojednania.

Drodzy Czytelnicy!

Powyższy wpis na blogu nie jest typowy. Napisałem go z potrzeby serca, aby dać wyraz fantazji, absurdalności, nonsensowi i potrzebie świeżości. Został on stworzony dla rozrywki i przyjemności, którą odnajdujemy w słowach, myślach i skojarzeniach. Jeśli podoba się Wam, dajcie znać przez komentarz pod blogiem lub pisząc do mnie na adres michael.tequila@michaeltequila.com.

W styczniu br. zgłoszę mój blog do konkursu na najlepszy blog roku. Konkurs obejmuje wiele kategorii i w każdej wyróżnia dziesięć najlepszych blogów. Jest tam miejsce dla wielu blogerów i blogów. Organizatorzy konkursu namawiają, aby zachęcać przyjaciół, znajomych i rodzinę do czytania i zapisywania się na blog zgłoszony do uczestnictwa.

Będę Wam wdzięczny za życzliwą pomoc w popularyzacji mojego blogu.

Przekaż dalej
0udostępnień

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *