Ciało w odbiciu lustrzanym. Część 3.

Kolejne spotkanie z Wiktorem zaczęło się od rozmowy, jak znani mężczyźni ukrywają swoje mankamenty cielesne.

Jeśli chodzi o nieatrakcyjność ciała, to są jeszcze inne rozwiązania, które stosują mężczyźni. Wszystko zależy od pomysłowości, pieniędzy, a także krawca.

Podaj mi jakiś przykład, Wiktorze. Mówisz na okrągło, a do mnie najmocniej przemawiają konkrety – zaprotestowałem przeciw niewiele mówiącym, ogólnym stwierdzeniom sąsiada.

Mój ulubiony bohater narodowej epopei komiksowej, Jaro K, nie musi kobiecie imponować ciałem. On ma władzę, wpływy, jest piękny wewnętrznie. Szczególnie, kiedy przemawia. On nie mówi, on przemawia. To urodzony orator i przywódca. I to w nim cenię. Co do ciała, to podejrzewam, że nie jest Adonisem. Ukrywa to przed światem. Ubiera się w szczelny garniturek, który go obciska jak dawniej gorset kobietę, i lakiereczki sznurowane do kostek. Nawet w uszach nosi watę, by jak najmniej było go widać. Maskuje się przed światem. Tylko twarz ma odkrytą. A wiesz dlaczego? – Wiktor spojrzał triumfująco. Wiedział, że pytanie jest zabójcze i tylko encyklopedysta polityczny mógłby znać odpowiedź.

Nie za bardzo – oświadczyłem bez wahania, ponieważ nie miałem pojęcia, dlaczego przewodniczący chodzi z odkrytą przyłbicą.

Musi oddychać i przemawiać. No i patrzeć pod nogi, aby nie wdepnąć w jakąś aferę. Teraz afera goni aferę. Jak nie ma prawdziwych afer, to wynajduje się sztuczne. Polityka to sztuka wynajdowania – przyjaciel zawsze imponował mi skrótami myślowymi i trzeźwością oceny sytuacji.

Zaraz, zaraz! Ale po co mu wata w uszach, czy jak ty to określasz „uszczelki”?

Aby nie słyszeć, o czym kracze opozycja czyli rząd i pozostałe partie. Po co ma tego słuchać? A nuż powiedzą coś sensownego o nim, jego partii lub programie, którego nie ma, ale będzie, jak tylko on dojdzie do władzy. Ma już premiera! – Wiktor wypalił jak pistolet startowy.

Nie, kandydata na premiera!

Nie, premiera!

Nie, kandydata na premiera!

No dobrze, niech będzie – przyjaciel okazał się dziwnie ustępliwy. Chyba tylko sam przywódca partii jest w stanie się w tym połapać. Swoją drogą, nie wiemy, jak wygląda jego ciało, ale łeb to on musi mieć jak dzwon.

Przekaż dalej
0udostępnień
Kategorie: Twórczość pisarska. Tagi: , , , , , . Autor: Michael Tequila. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

O Michael Tequila

Z wykształcenia doktor nauk ekonomicznych. Kariera zawodowa: handel zagraniczny (m.in. praca na stanowisku attache handlowego i radcy handlowego w Polskiej Ambasadzie w Bogocie), bankowość (kierownik planowania strategicznego w banku australijskim) oraz nauczanie (wykładowca akademicki w zakresie marketingu, zarządzania strategicznego i etyki biznesu), tłumacz polsko-angielski akredytowany przez NAATI, Australia. Członek SA Writers Centre Inc. (Związek Pisarzy Południowej Australii). Hobby i zainteresowania: twórczość literacka, psychologia, pływanie, jazda na rowerze. Miejsca zamieszkania: Bogota, Ateny, Adelajda, Gdańsk.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *