Wielki Pałac Królewski w Bangkoku – część druga i ostatnia

Czas na zakończenie prezentacji pałacu królewskiego. To ogromny kompleks. Zwiedzaliśmy go w upalny i wilgotny dzień w niekończących się tłumach ludzi. U wyjścia z kompleksu pałacowego niektórzy turyści decydowali się robić sobie zdjęcie ze strażnikiem. Przedstawiam kolejne zdjęcia.

Świątynia Wat_Phra_Kaew. Widok zewnętrzny.

Phra Mondop. Jest to budynek mieszczący bibliotekę, w której przechowywane są święte pisma buddyjskie, zbudowany za czasów króla Ramy I. Drzwi wejściowe pokryte są masą perłową. Czterech wejść do budynku strzegą posągi demonów i mitycznych węży Naga o ludzkich twarzach podarowane królowi Ramie V przez władcę Jawy. Na rogach budynku Phra Mondop znajdują się cztery kolumny przedstawiające insygnia panującej dynastii Chakri. Każda z kolumn otoczona jest figurami białych słoni należących do poszczególnych władców.

  Świątynia Wat Phra Kaew, Garuda kariatydy. Kariatydy Garuda uosabiające postacie ludzi-orłów. Jest ich 112. Otaczają one Świątynię Szmaragdowego Buddy, do którego wolno zbliżyć się tylko królowi.

Prangi Świątyni Wat Phra Kaew. Na wschód od Panteonu Królewskiego znajduje się osiem prangów ustawionych w równych odstępach. Są one pokryte porcelanową mozaiką. Każdy z nich symbolizuje jakiś aspekt buddyzmu: biały symbolizuje Buddę, niebieski Dharma (prawo), różowy Sangha (mnichów buddyjskich) itd.

4Shares

Tajlandia, Bangkok, Palace hotel, Świątynia Złotego Buddy. Odc 3.

Trzeci dzień podróży, konkretnie 21 stycznia 2019. Jesteśmy zakwaterowani w Palace Hotel w Bangkoku.

Figurka wewnątrz hotelu.

Bangkok to trzecie miasto na świecie o najbardziej zanieczyszczonej atmosferze. Kilka dni później premier w randze generała (rządzi junta woskowa) informował o działaniach rządu mających na celu zmniejszenie zanieczyszczeń powietrza i jego skutków, między innymi o ograniczeniu ruchu po mieście samochodów z silnikami diesla. Także o polewaniu jednej z głównych ulic miasta strumieniem wody z wysokości trzydziestego szóstego piętra. Można i tak walczyć z zanieczyszczeniem powietrza.  

Po śniadaniu w Palace Hotel w Bangkoku zwiedzamy Świątynię Złotego Buddy (Wat Pho zwana też Wat Prachetupon). Odpoczywający złoty Budda ma 46 m długości i 15 m wysokości. Ciekawe są zdobienia jego stóp. Poniższe zdjęcia wykonane zostały w świątyni.

Detal świątynnego dachu.

Postać powyżej to Farang. Tak Tajowie nazywają obcokrajowców.

 Portrety królów Tajlandii można zobaczyć w świątyniach i miejscach publicznych bardzo często.

6Shares

Dzień Wszystkich Świętych. Zapis doraźny jak samo życie.

allegory-of-immortality-giulio-romano-public-domain

Kiedy zacząłem pisać ten blog, była godzina 7.49. Nie zdziwiłem się, ponieważ powtarza się ona każdego dnia, taka jej niezawodna natura, podobna do deszczu, szumiącego właśnie za oknem, który stale powraca, tylko z inną regularnością.

Jestem zadowolony, że byłem na cmentarzu już wczoraj. Zostawiłem tam dwa bukiety kwiatów w donicach, bordowy i złocisty, zapaliłem świeczki i modlitewnie zadumałem się nad losem człowieka.

Przestrzeń, czas, Bóg, życie i śmierć, to czysta filozofia, dla każdego zaczynająca się nieświadomymi narodzinami i bardziej lub mniej świadomym odejściem. Podobno nie umie żyć ten, kto nie oswoił się ze śmiercią, której pokonanie we własnej świadomości daje odwagę życia. Jest to jasne w buddyzmie; jego wyznawcy oddają się medytacji wyobrażając sobie, jak umierają, jak ich ciała rozpadają się, jak ich kości bieleją i rozsypują. Buddyści czynią to, aby do głębi zrozumieć życie i żyć bez strachu, świadomie, w pełni.

Budda zapytany, jaki jest sens ludzkiego życia, odpowiedział: Życie samo w sobie nie ma żadnego sensu, jedyny sens to taki, jaki ty nadasz swojemu życiu. Nie wiem, czy tak dokładnie powiedział, nie było mnie przy tym, a szkoda, ale myśl wydaje się godna uwagi i refleksji, nie mówiąc o zapamiętaniu i stosowaniu.

Bogobojni pamiętają o moralności, czynieniu dobra, unikaniu niegodziwości, zapominają jednak często, że Bóg dał im ciało, o które powinni dbać równie mocno jak o moralność. Wysiłek fizyczny, ruch, dorosłego człowieka, o dzieci nie ma co się martwić, one to mają zakorzenione w sobie, to forma utrzymywania tego, co najwartościowsze, zdrowia, dobrego samopoczucia, niezależności, radości. Dlatego uprawiam, jak tylko potrafię najczęściej, jogging przemieszany z szybkim marszem, pół godziny dziennie, utrzymując w kondycji ciało i umysł. Wysiłek fizyczny musi być dostatecznie intensywny, aby przyniósł pełną korzyść organizmowi.

Tak to sobie przypomniałem, w ramach drobnego kaznodziejstwa, w dzień wszystkich świętych. Faraonowie egipscy nosili złote maski na twarzy i siedzieli nieruchomo na tronie, nie poruszając się, aby umocnić w sobie i poddanych przekonanie, że są wieczni, że są bogami.

Jesteśmy tylko ludźmi. 

Obraz: Giulio Romano: Alegoria nieśmiertelności.

0Shares