Paszkwil na kobiety

Zamiast wstępu: Jest piątek wieczór. Poczułem się tak smutno, że musiałem napisać coś podniosłego. Wybiegłem z domu wzburzony tym, co usłyszałem o sobie i popędziłem jak szalony w kierunku pól jeszcze nie złocistych i łąk jeszcze nie zielonych, aby zanurzyć … Czytaj dalej

Przekaż dalej
2udostępnień

A kuku!

„A kuku!” – To zjawisko, które istnieje, a zarazem go nie ma. – Tajemniczo zaczął starszy pan podający się za Iwana Iwanowicza. Wymieniliśmy porozumiewawcze spojrzenia z Wiktorem, które jednakże nie doprowadziły nas do zgody, czy ów tajemniczy osobnik to Iwan … Czytaj dalej

Przekaż dalej
2udostępnień

Drugie spotkanie w drodze do okrutnej prawdy

Los przyciągnął nas ku sobie i herbacie ponownie kilka dni później. Tym razem nie zdziwiliśmy się. Było to równie naturalne jak przerabianie nadmiaru jabłek na cydr. – W książce Ewy Woydyłło „W zgodzie z sobą” odnalazłem prawdę o sobie, kiedy … Czytaj dalej

Przekaż dalej
31udostępnień

Trójca psychologiczna

Przypadki chodzą po ulicy. Dzisiaj spotkałem Iwana Iwanowicza, choć on utrzymuje, że to on spotkał mnie. Z okazji spotkania zaprosiliśmy się do pobliskiej kawiarenki na dużą herbatę z dwioma plasterkami cytryny i brązowym cukrem. Teraz herbatę pije się na litry, … Czytaj dalej

Przekaż dalej
5udostępnień

Polityka męcząca

Obiecuję sobie, że nie będę pisać o polityce, ale jakżeż tu nie pisać skoro długopis jak nóż sam otwiera się w dłoni. Myślę o niepodliczonych jeszcze do końca wyborach samorządowych. Widzę, jak dwie partie i kilku polityków mieszają ludziom w … Czytaj dalej

Przekaż dalej
27udostępnień

Spotkanie wyborcze w fabryce serów

Po ważnym dla kraju wydarzeniu spotkaliśmy się we trójkę, Iwan Iwanowicz Iwanczyn, Wiktor i ja, aby omówić sytuację polityczną. Mówią o nas na osiedlu, że jesteśmy podobni do Bandy Czworga, która niegdyś stanowiła przewodnią siłę polityczną Chin. Szczerze mówiąc nie … Czytaj dalej

Przekaż dalej
0udostępnień

Polskie półtora metra pod ziemią

– Zamyśliłem się głęboko nad życiem. Potem jeszcze głębiej. Zanim się spostrzegłem, byłem już półtora metra pod ziemią.- Iwan Iwanowicz Iwanczyn podzielił się ze mną swoim niezwykłym doświadczeniem. Pochyliliśmy się nad problemem głębokości zamyślenia oddając hołd tysiącom myślicieli, którzy byli przed … Czytaj dalej

Przekaż dalej
0udostępnień

Dzień Pożyczonych Imienin

Pożyczyłem imienny od przyjaciół, aby spróbować sił pisarskich. – Oświadczył Wiktor okazując miłosierność podobnie jak profesor Chazan. – Z podwójnej okazji imienin i próby sił pozwalam wam dzisiaj nazywać mnie Księciem Karolem. Był to gest królewski, choć obcego pochodzenia. Za … Czytaj dalej

Przekaż dalej
0udostępnień

Wzorem – świat zwierzęcy

Wczorajszy film o zwierzętach na kanale Planet wywarł na mnie wrażenie. Oglądałem wiele takich filmów, ten uznałem jednak za przełomowy. Okazał się brakującym ogniwem łańcucha mojej wiedzy, jak utrzymać się w doskonałej formie i zdrowiu do końca życia. Jedynym dobrym … Czytaj dalej

Przekaż dalej
0udostępnień

Syndrom Niespokojnych Nóg

Rzadko ostatnio widuję Wiktora, ucieszyłem się więc, kiedy usłyszałem dzwonek do drzwi. Stał za nimi mój przyjaciel w stroju wskazującym gotowość pójścia na spacer lub powrotu z takowegoż. Cześć spacerowi! Rzucił Wiktor nonszalancko i wyjaśnił. Nie mówię „Cześć pracy”, bo … Czytaj dalej

Przekaż dalej
0udostępnień

W świąteczny dzień ciszy wyborczej

Mam do pomocy już dwie osoby, Wiktora i Martynę, które proszę od czasu do czasu, aby zrelacjonowały wydarzenia bieżące, filozoficzne i ponadczasowe. Dzisiaj akurat takich nie było i to jest dobra wiadomość. „No news is a good news” mawiają ludzie … Czytaj dalej

Przekaż dalej
0udostępnień

Wiktora Nikanora Władysławowicza poranny zapis z pamięci

Tylko nazwisko miał rosyjskie. Sam siebie tak ochrzcił dwie minuty wcześniej, dla rozrywki, w ramach ekwilibrystyki słownej, którą uprawiał jego umysł za łagodnym przyzwoleniem właściciela. Reszta organicznej postaci Wiktora Nikanora Władysławowicza była rodzimej, polskiej produkcji. Od stóp do głów, jak … Czytaj dalej

Przekaż dalej
0udostępnień

Leczenie odwykowe

Myślę o leczeniu odwykowym. Mam problem ze snem i dobrymi radami. Za mało sypiam. Budzę się o godzinie trzeciej nad ranem, siadam przy komputerze i piszę. Pisze mi się bardzo dobrze, wręcz znakomicie, w efekcie czego w ciągu niecałych dwóch … Czytaj dalej

Przekaż dalej
0udostępnień

Szybkie wiadomości wiktoriańskie

Żyję teraz wyborami do Unii Europejskiej, jestem niedospany, chyba byłem śpiący, gdyż Wiktor pojawił sie przed mymi oczami rozmazany. Życie toczy się w Polsce wielkimi kołami. Jest coraz lepiej! – Wykrzyknął entuzjastycznie. Świętość Jana Pawła II zmieniła ludzi nie do … Czytaj dalej

Przekaż dalej
0udostępnień

Rozmowa Marsa z Wenus

Ten blog zawsze planowałem popełnić. Chodzi mi po głowie od bardzo dawna i męczy. Może nawet od dziecka. Dzieciństwo jest trudnym okresem, jeśli dojrzewasz zbyt wolno. Potem też może być ciężko. Kiedy już dojrzałeś, istnieje niebezpieczeństwo, że zdziecinniejesz zbyt szybko. … Czytaj dalej

Przekaż dalej
0udostępnień

Rogi w teorii i praktyce

Nie samym jajkiem wielkanocnym człowiek żyje. O ile w ogóle żyje, gdyż wegetacji nie można nazywać życiem. Powinna być karana na równi z głupotą. Wegetacja to wegetacja, życie to życie. – Wiktor nie był nastawiony zbyt pozytywnie, świątecznie, promiennie, jak … Czytaj dalej

Przekaż dalej
0udostępnień

Dygresja o żabie

Mam przyjaciela, który żyje dygresjami. O czymkolwiek zaczniesz z nim rozmawiać, po minucie lub dwóch schodzi na inny temat. Dalej jest jak w dół po schodach, coraz to nowa dygresja. Tym razem uczynię wyjątek i sam zrobię dygresję. Określę ją … Czytaj dalej

Przekaż dalej
0udostępnień

Błękitne oczy indyczki

Wiktor nie jest chwalipiętą, ale pierś wypełniała mu duma z osiągnięć kupieckich. Rzecz się ma w ogóle o piersiach i języku. Niby jest to temat miłosno-kosmetyczno-filmowy, w istocie rzeczy jest na wskroś konsumencki. Takie jest życie. Piękno można nabyć dzisiaj … Czytaj dalej

Przekaż dalej
0udostępnień

O komunikacji pozytywnej i upadku uczuć

Sytuacja była co najmniej dziwna. Wiktor i ja, lub, jak kto woli, ja i Wiktor, rozpoczęliśmy, nie zdając sobie z tego sprawy, telepatyczną rozmowę na temat komunikacji interpersonalnej. Brzmi to mocno. Zanurzmy się w naturę spraw ludzkich. Wymiarem życia, który … Czytaj dalej

Przekaż dalej
0udostępnień

Polski ekstremizm w faktach

Jeśli umiesz czytać i pisać, i w dodatku rozumiesz, co czytasz i o czym mówisz, walcz z ekstremizmem w mediach! – Wiktor od drzwi rzucił hasło, z którym zgadzałem się od zawsze. Jesteś dzisiaj w bojowym nastroju, Wiktorze. – Stwierdziłem … Czytaj dalej

Przekaż dalej
0udostępnień

Międzynarodowy Dzień Kota

Była godzina czwarta nad ranem, kiedy Wiktor wypuścił kotkę do ogrodu z tyłu domu. Normalnie budziła się około godziny piątej rano, ale tym razem chyba on ją zbudził, kiedy zaczął chodzić po domu. Drewniane podłogi głośno skrzypiały, zwłaszcza w korytarzu, … Czytaj dalej

Przekaż dalej
0udostępnień

Rozmowy z sobowtórem. O dawaniu i przyjmowaniu rad.

Zacznę nietypowo. Kiedy mam udzielić komuś rady kierując się szlachetną intencją pomocy, od razu przychodzi mi na myśl przysłowie „Dobrymi chęciami droga do piekła jest wybrukowana”. – Wiktor rozpoczął rozmowę, którą prowadzimy od czasu do czasu omawiając sprawy ważne. Zaliczyliśmy … Czytaj dalej

Przekaż dalej
0udostępnień

Sędzia od Świętego Jerzego

Gęsty śnieg wtargnął do mieszkania razem z jego tymczasowym nosicielem. Zaraz na progu, zamiast gorącą herbatą lub kawą, poczęstowałem Wiktora dobrą wiadomością. Dobrą dla mnie. Są wiadomości, które rozgrzewają bardziej niż napoje i takie, które smucą bardziej niż baba z … Czytaj dalej

Przekaż dalej
0udostępnień

Rozmowy z sobowtórem: O rodzinie. Początek love story.

Niektórzy żyją dla rodziny, nawet jeśli jej sami nie założyli. W debatach publicznych usta posłów, wyschłe od objawiania znaczenia rodziny dla świata, spływają tym hasłem jak szlafrok frotte wyjęty z wody. Niektórzy za rodzinę mają kota, inni psa, a jeszcze … Czytaj dalej

Przekaż dalej
0udostępnień

Wywiady z sobowtórem: Ciąg dalszy “Rozmowy o początkach i refleksji”.

– Nie dokończyliśmy ostatniej rozmowy o motywacji do pisania. – Przypomniałem uprzejmie przyjacielowi przy następnym spotkaniu. Czas to zrobić. Finis coronat opus – jak to mawiali starożytni. Koniec wieńczy dzieło. – Głos należy do ciebie, Wiktorze. – Zadałem sobie pytanie, … Czytaj dalej

Przekaż dalej
0udostępnień

Wywiady z sobowtórem: Rozmowa o początkach i refleksji

– Michael, chciałem z tobą porozmawiać o pisarstwie. Musisz wiedzieć, że od niedawna ja również piszę. Głupio się z tym czuję, bo teraz wszyscy się produkują, nawet półanalfabeci. Ilość błędów gramatycznych i ortograficznych dzięki Internetowi przyrasta szybciej niż woda w … Czytaj dalej

Przekaż dalej
0udostępnień

Wywiady z sobowtórem: Powitania i prawdy uniwersalne.

Piękna pogoda jest twórcą: kreuje dobre samopoczucie. W klimacie wyraża się jedność człowieka i natury. Wielu wydaje się, że jesteśmy oderwani od matki-ziemi. Nie czują tego. Kiedy na dworze jest zimno, mogą sobie podgrzać mieszkanie. Ale to nie znaczy, że … Czytaj dalej

Przekaż dalej
0udostępnień

Wywiady z sobowtórem. Aktorzy.

Od nowego roku regularnie ćwiczę. Często przyłącza się do mnie Wiktor. Jeśli pogoda pozwala, biegamy razem po lesie i nieużytkach otaczających osiedle mieszkaniowe. Bracia deweloperzy w swojej pasji zaspokajania ludzkich potrzeb i wypełniania ich brzęczącą wdzięcznością swoich kieszeni potrafią zamieniać … Czytaj dalej

Przekaż dalej
0udostępnień

O zagubieniu damsko-męskim

Zebranie w bibliotece publicznej miało na celu dyskusję, która rozgrzałaby ludzi w deszczowy zimny dzień. Kto pierwszy zabierze głos? Dyskusja jest na dowolny temat, aby tylko był gorący. – Kierowniczka biblioteki podjęła przewodnictwo zebrania. Kim chciałbyś być? – Wiktor pierwszy … Czytaj dalej

Przekaż dalej
0udostępnień

Radosne wiadomości Nowego Roku 2014

Wychodząc naprzeciw społeczeństwu umęczonemu w minionym roku ponurymi wiadomościami bezrobocia, biedy i nieszczęść związanych z despotycznym premierem i rządem rodem z “Nędzników” Wiktora Hugo, który to rząd musimy obalić, spieszę w roli posłańca dobrych wiadomości. Jest godzina 9.00 czasu noworocznego. … Czytaj dalej

Przekaż dalej
0udostępnień

Stare i Nowe

Przed zakończeniem Starego Roku strzeliliśmy sobie z Wiktorem na wiwat, szampanem oczywiście. Petard nie znoszę, bo straszą zwierzęta. Dwieście czy sto lat temu szampan był dla bogatych, dzisiaj każdy może kąpać się w tym trunku tym bardziej, że rozmnożył się … Czytaj dalej

Przekaż dalej
2udostępnień

Wigilijny dzień pracy i zadumy

Dysponując chwilą wolnego czasu między zakupami w supermarkecie, gdzie dorsz filetowany bez skóry kosztuje 53 zł za kilogram, a odgłowione i oczyszczone tuszki świeżutkiego dorsza kosztują 16 zł, ucięliśmy sobie z Wiktorem rozmowę przedświąteczną. Czas jest dzisiaj cenniejszy niż piwo … Czytaj dalej

Przekaż dalej
0udostępnień

Życzenia

Przez trzy dni Świąt Bożego Narodzenia włącznie z Wigilią oferuję Państwu „Tryptyk Zadumy nad Wydarzeniami Niekoniecznie Pobożnymi”. Są to minirelacje opowiadane głównie ustami Wiktora, uważnego obserwatora wydarzeń małych i wielkich, słodkich i gorzkich. Wszystko, co mini, włącznie z majtkami, przywodzi … Czytaj dalej

Przekaż dalej
0udostępnień

Proroctwa.

W czas śnieżnobiały jak kaczy puch potraktowany temperaturą minus 10 stopni Celsjusza zawitał do nas Wiktor. Wydawał mi się wyższy i szczuplejszy niż zawsze. Zdjął buty i umieścił je z szacunkiem na plastykowej tacce, aby ociekły z wilgoci. Stał kilka … Czytaj dalej

Przekaż dalej
0udostępnień

Stosunek do świata

Prawdziwym zwycięstwem mężczyzny jest umieć zamienić przykry obowiązek na przyjemność. W trakcie zakupów w Biedronce, którą szanuję za zatrudnienie bliskiej mi rodzinnie osoby na kierowniczym stanowisku, niewielką odległość geograficzną oraz szacunek do gotówki, spotkałem mego przyjaciela, Wiktora. Szybko doszliśmy do … Czytaj dalej

Przekaż dalej
0udostępnień

Postać encyklopedyczna

Jestem marzycielem – dwa krótkie i jakżeż bogate w treści słowa Wiktora zabrzmiały jak spowiedź panienki, która mówi bez żalu w oczach: Dzisiaj zgrzeszyłam po raz pierwszy. O czym marzysz, Wiktorze ? – zapytałem gwoli wyjaśnienia i podzielenia się tą … Czytaj dalej

Przekaż dalej
0udostępnień

Miniopowiadanie: Niewinne wygłupy i poważne wspomnienia

Dawno już nie widziałem Wiktora, przyjaciela z lat dziecinnych, objawiającego się cieleśnie a ostatnio najczęściej wizyjnie poprzez Skype’a. Kiedy zadzwonił i połączyliśmy się, powitał mnie radosnym okrzykiem „Cześć pracy” nielicującym z jesienną pogodą. Chyba wygrał większe pieniądze na loterii – … Czytaj dalej

Przekaż dalej
0udostępnień

Sto lat RP

Czas leci szybko. Spotkałem się z Wiktorem, aby wymienić się poglądami na temat aktualnej sytuacji politycznej. Tematem było „Sto lat RP”. Wczoraj odbyło się paradne spotkanie na otwartym powietrzu dwóch największych polskich partii politycznych PiS i PO – rzucił nonszalancko … Czytaj dalej

Przekaż dalej
0udostępnień

Wybujałość seksualna. Część 2 (ostatnia).

Kontynuacja rozmowy na wybujałości pogłębiła moje zrozumienie polityki i natury ludzkiej. Premier Miller mówił o szorstkiej przyjaźni z Prezydentem Kwaśniewskim czyli o uczuciach między mężczyznami. Zadaję sobie pytanie, jak rozumieć szorstkość w tym przypadku – zgrabnie komentował, interpretował i pytał Wiktor. Imponował … Czytaj dalej

Przekaż dalej
0udostępnień

Wybujałość seksualna. Część 1 (z dwóch).

Dzień był zimny, na szczęście również słoneczny. Zimno i ciepło zintegrowane w czasie i miejscu pobudza do aktywności. Widocznie podziałało to na mego przyjaciela Wiktora, który bez zapowiedzi machając trzema kartkami wpadł do mego mieszkania jak bomba. Przyniosłem ci rewelacyjny … Czytaj dalej

Przekaż dalej
0udostępnień

Człowiek depresjonowany

Dzwonek do drzwi wprowadził mnie w rzeczywistość niedostępną większości ludzi, w krainę pierwszego wtajemniczenia. Na progu stał Wiktor, niby taki sam jak zawsze, a inny. Wyglądał na zmęczonego, był stłumiony i przybity. Grymas na twarzy wskazywał ni to cierpienie, ni to … Czytaj dalej

Przekaż dalej
0udostępnień

Przerywnik intelektualny. Wiktor nowoczesny.

Wiktor odnalazł się w rzeczywistości szczęśliwy jak sierota przygarnięty przez zbzikowanego staruszka, który wyraził chęć słuchania każdej niewinnej istoty poszukującej ciepła oraz zrozumienia dla własnej odmienności. Obmyśliłem nowe porzekadło, którym się z tobą podzielę – rzekł na wstępie. Ni z tego, … Czytaj dalej

Przekaż dalej
0udostępnień

Przerywnik literacki. Poranne rozważania dziadowsko-filozoficzne. Odcinek 1.

Odwiedził mnie Wiktor. Nie wyglądał najlepiej, co nie omieszkałem mu powiedzieć. Przyjaźń wymaga czasem poświęceń. Przyszedłem do ciebie z prośbą o przysługę – mruknął patrząc w przestrzeń gdzieś nad moim ramieniem. Obejrzałem się wstecz, aby stwierdzić, co go tak zaintrygowało. … Czytaj dalej

Przekaż dalej
0udostępnień

Zbrodnia i kara według Wiktora

Zniknięcie bohatera ze sceny nie oznacza jeszcze jego zejścia, inaczej mówiąc zgonu. Z tym optymistycznym przekonaniem wykręciłem numer telefonu Wiktora. Był w domu. Wywiązała się między nami konwersacja, którą na początku możnaby określić jako niewyszukaną. Wiktorze, mam dla ciebie ciepłą wiadomość. … Czytaj dalej

Przekaż dalej
0udostępnień

Piekła ciąg dalszy

Zarzucono mi, że mój ostatni opis przedsionka piekła miał się nijak to rzeczywistości. Nie znaczy to, że piekło na ziemi nie istnieje. W tych dniach jest ono z pewnością w Adelajdzie, gdzie mieszka dostatecznie dużo ludzi, aby miało to znaczenie. … Czytaj dalej

Przekaż dalej
1udostępnień

Historia 13 grudnia

W parku było 40 stopni C w cieniu. Nie miałem szczęścia, kiedy spotkałem Wiktora. Język przykleił mu się do podniebienia. Nie mógł mówić. Wycharczał tylko: Dzisiaj zostaw mnie w spokoju! Napisz lepiej o Kaczyńskim. On tak ciekawie mówi o 13 … Czytaj dalej

Przekaż dalej
0udostępnień

Ciało w odbiciu lustrzanym. Część 6. Chyba przedostatnia.

Dawno nie widzieliśmy się. Chyba mnie unikałeś? – Wiktor nie powitał mnie ciepłym spojrzeniem. Nie dziwiłem mu się. Mam wyrzuty sumienia wobec ciebie. Nie byłem z tobą w kontakcie od bardzo dawna. Byłem przytłoczony obowiązkami – wyjaśniłem z zażenowaniem i … Czytaj dalej

Przekaż dalej
1udostępnień

Ciało w odbiciu lustrzanym. Część 5, jeszcze nie ostatnia. Może i szkoda?

Nie widziałem się z Wiktorem dłuższy czas. Trochę mi go brakowało. Jego relacji o tym, jak radzić sobie z własnym organizmem i cieszyć się dobrym zdrowiem, kondycją i wyglądem fizycznym. Spotkaliśmy się późnym popołudniem w parku, gdzie Wiktor ćwiczył szybki … Czytaj dalej

Przekaż dalej
0udostępnień

Ciało w odbiciu lustrzanym. Część 4.

Strasznie rozgadałeś się, Wiktorze. Zacząłeś od nagości i wszedłeś na politykę. Skracaj się, jeśli możesz. Nagość ma więcej wspólnego z religią niż z polityką. Jak to?. – brwi rozmówcy uniosły się w górę pytająco. A tak. Przypomnij sobie choćby powiedzenie … Czytaj dalej

Przekaż dalej
0udostępnień

Ciało w odbiciu lustrzanym. Część 3.

Kolejne spotkanie z Wiktorem zaczęło się od rozmowy, jak znani mężczyźni ukrywają swoje mankamenty cielesne. Jeśli chodzi o nieatrakcyjność ciała, to są jeszcze inne rozwiązania, które stosują mężczyźni. Wszystko zależy od pomysłowości, pieniędzy, a także krawca. Podaj mi jakiś przykład, Wiktorze. … Czytaj dalej

Przekaż dalej
0udostępnień