Wielkie osiągnięcia Polski na arenie międzynarodowej

Polski rząd nieprzerwanie odnosi sukcesy na arenie międzynarodowej. Krystyna Pawłowicz, ta od ciepłych posiłków w Sejmie, skutecznie skrytykowała Niemcy, że do dziś „respektują mapy swej Rzeszy z 1937 roku”. Po jej wypowiedzi, inna posłanka PiS, Joanna Lichocka, oburzona wypowiedziami prezydenta Francji Macrona ogłosiła bojkot serów francuskich.

– Proponowano mi je, zachęcano, przekonywano, ale odmówiłam. Nie będzie Macron pluć nam w twarz, ni dzieci nam germanić – powiedziała solidaryzując się z panią Krysią.

W dniach 29-31 sierpnia uczestniczyliśmy w Targach Erotycznych Asia Adult Expo 2017 w Hong Kongu. Jesteśmy w czołówce największych innowatorów. Niemcy wystawili Womanizer, bezdotykowy stymulator łechtaczki, USA – Svakom, w pełni ekologiczny stymulator seksualny na baterie, Chiny – zintegrowane lalki dla dorosłych (tak erotyczne, że aż włos się jeżył), sztuczne penisy najnowszej generacji oraz nakładkę masturbacyjną łączącą seks robota z rzeczywistością wirtualną. My pokazaliśmy wielki palec środkowy wzniesiony do góry oraz dwa mniejsze w kształcie litery V, supernowoczesne narzędzia integrujące seks z polityką zagraniczną.

Wszyscy byli zachwyceni naszą technologią. Chińczycy uznali ją za wyraz otwartości Polski na nowe trendy w światowej polityce. Wobec zagrożeń z Zachodu, w szczególności groźby napadu na Polskę ze strony Unii Europejskiej, nastąpiło zbliżenie stanowisk. Głos zabrał minister Waszczykowski stwierdzając w wywiadzie dla BBC, że chcemy „demokracji bezprzymiotnikowej”.

– „Też tak myślimy” – podkreślił minister spraw zagranicznych Chin, dodając: Tylko demokracja oparta na silnej bezpardonowej, władzy jest dobra. Demokracja bezprzymiotnikowa jest „be”. „Be” w naszym języku znaczy wszystko, co najgorsze.

Obydwa kraje opublikowały komunikat prasowy: „Łączy nas wspólnota zapatrywań oraz konieczność rzucenia na kolana niebezpiecznych dla pokoju potęg militarnych: Polska – Unii Europejskiej, Chiny – USA”, po czym ministrowie spraw zagranicznych wspólnie zwiedzili, w części muzycznej targów, wystawę męskich organów.

W nocy zbudziło mnie wycie. To wyło moje serce z dumy, że jestem Polakiem. Mamy wspaniały rząd i fantastyczne osiągnięcia polityczne i technologiczne. W sporcie też udałoby nam się wygrać z Danią (z Unii Europejskiej) w piłkę nożną, gdyby nie to, że nas nieuczciwie zaskoczyła. Taki jest Zachód wobec nas, wrogi i podstępny. Ale my umiemy odpowiedzieć. 

Czy znasz miarę swego szczęścia? Ciesz się, bo idzie ku lepszemu.

Sabat czarownic The Witch's Sabbath, Francisco Goya

Kiedy zobaczyłem wczoraj w telewizji rękę pana Prezesa wyciągniętą kolejny raz do narodu w geście przebaczenia i pojednania, zacząłem ją okrywać kwiatami serdecznych pocałunków wdzięczności za ogrom dobra i cierpliwości, jakie nam od lat okazuje.

Zapragnąłem także ucałować panią Pawłowicz, naszą hinduską Boginię Jadła i Przekleństw, lecz usta miała wypełnione pierożkami oraz szparagami, nie śmiałem więc liczyć na życzliwe przyjęcie.

Żyję w nieprzerwanym uniesieniu. Dni są coraz dłuższe, coraz więcej jest słońca, ptaki śpiewają coraz piękniej. Jestem pełen optymizmu i nadziei. Widząc oznaki zmian dobrych na coraz lepsze, prorokuję:

  • Więcej dobrego prawa i sprawiedliwości w miejsce niedobrej konstytucji.
  • Więcej dzieci z programu 500 Plus. Motywowani wiosną i wysypem pieniędzy, wielodzietni rodzice ruszą masowo do sypialni i parków, aby ochoczo realizować marzenia Partii o kraju bogatym demograficznie.
  • Więcej pomników na zasadzie równowagi: jeden pomnik na każde życzenie.
  • Więcej szybszych emerytów z wydłużonymi emeryturami;
  • Więcej wizyt Komisji Weneckiej i Kongresmenów USA zainteresowanych wielkimi osiągnięciami Partii i Rządu;
  • Więcej ziemi rolnej i bogatsze plony w pobożnych rękach. Szkolmy się na traktorzystów, aby spełnić się na ojczystej roli pracą i pieśnią „Hej traktory, rumaki stalowe, hej, na pola prowadźcie wy nas!”
  • Więcej wspaniałych stanowisk dla przyjaciół, rodzin, znajomych i osób zasłużonych Partii, „aby Polska rosła w siłę, a ludziom żyło się dostatniej";
  • Więcej cielesnej zasobności najukochańszych naszych polityków. Niech widok dobrze odżywionego lekarza narodu z uduchowioną bladą twarzą napawa nas nadzieją, że koniec problemów zdrowotnych społeczeństwa jest już bliski;
  • Więcej osób na demonstracjach KOD-u nieuzasadnienie tęskniących do utraconych przywilejów, stołków i żłobu;
  • Jeszcze głębszą nostalgię widzów na spektaklach Stanisława Wyspiańskiego „Miałeś chamie złoty róg”;
  • Więcej uśmiechniętych dzieci i szczęśliwych matek z programu „Zero Aborcji” otoczonych serdeczną pomocą kościoła i państwa;
  • Więcej światełek w tunelach i mniej Ryśków, którzy je dostrzegają;
  • Owocniejszej współpracy Partii i Opozycji opartej na zdrowej zasadzie: wy zawieracie z nami kompromis, my w zamian nie publikujemy wyroków Trybunału Konstytucyjnego i nie zaprzysięgamy sędziów wybranych przez Sejm;
  • Więcej kulturalnej rozrywki w lokalach psychiatrycznych finansowanych z rządowego programu „Jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie”;
  • Na zakończenie, więcej szczerych i głębokich wypowiedzi elity ducha, serca i intelektu, że wspomnę tylko ulubieńców publiczności panów i panie Girzyńskiego, Kępę, Macierewicza, Seniora Morawieckiego, Pawłowicz, Sellina, Suskiego i Terleckiego.

O, Wybrany Narodzie! O, Ziemio Obiecana!

Wznieśmy teraz wspólnie, Bracia i Siostry Cyrkowcy, radosny okrzyk: Alleluja, Alleluja!