Sejm. Pani Premier. Expose. Analiza statystyczna.

Statystyka. Tablice_państwowe-Polska_spis_powszechny_1921.pdf GUS I GUSExpose Pani Premier udało mi się poddać analizie statystycznej. Statystyka pokazuje wagi i znaczenia zdarzeń. Statystyka jest dyscypliną naukową, nie kłamie, fałszywa może być tylko interpretacja danych.Abyś czuł się bezpiecznie, sam zinterpretuj sobie dane. Możesz nawet sam wykonać sobie analizę statystyczną.

Statystyka expose Pani Premier mówi wiele: co jest bardzo ważne, mniej ważne, a co nie istnieje. Najwięcej było wyrazów na „P”. Nie wiem, czy to istotne, statystycznie jednak wyróżniające.

• Polska i polski. 55 razy: Polska jako kraj oraz polska wieś, polski obywatel, rodzina, kapitał, przedsiębiorczość. To było zrozumiałe.
• Sprawa. 29 razy: sprawy małe, codzienne, wielkie, społeczne, uchodźców, bezpieczeństwa, suma małych spraw. To normalne.
• Polityka i politycy, 23 razy: nasza polityka, polityka zagraniczna, kwestia uczciwości polityków, „polska polityka musi być inna”. To brzmiało dumnie.
• Zmiana, 23 razy: dobra zmiana, zmiany jakości, procedur, formuły, sytuacji i funkcji, a nawet „nasz rząd cofnie te zmiany”. To przypominało trochę: „La donna e mobile”, „Kobieta zmienna jest”.
• Państwo, państwowy i państwowość, 21 razy: nasze państwo, Szanowni państwo!, przedsiębiorstwa państwowe itp. To budziło szacunek.
• Wielki i wielkie, 15 razy: wielka droga, wielka miara, wielkie środki, wielki plan, wielkie wyzwania, wielka ilość nowych miejsc pracy, wielkie osiągnięcia, rezerwy, nawet wielkie klęski żywiolowe. To było imponujące.
• Sprawiedliwość i sprawiedliwy – 13 razy. To było pozytywne.
• Prezydent, 4 razy, w tym „Panie prezydencie!”, „we współpracy z panem prezydentem” oraz „świętej pamięci pana prezydenta”.
• Media, 4 razy. Były wyjaśnienia: „Inaczej jest w przypadku mediów publicznych” oraz „Obywatel ma prawo do rzetelnej i obiektywnej informacji”. Będzie inaczej. To było obiecujące.
• Pokora, tylko 2 razy, raz w kontekście: pokora, praca, umiar, roztropność i skuteczność. To było bardzo ewangelickie.

Najciekawsze jest jednak chyba to, co nie pojawiło się w expose.

• Niepełnosprawność. W exposé była jedna „roztropność” i dwie „odpowiedzialności”, ale ani razu „niepełnosprawność”. Może to i zrozumiałe. W Polsce jest tylko 5 460 000 osób niepełnosprawnych. Oraz ich opiekunowie, którym (opiekunowie dorosłej osoby niepełnosprawnej) rząd PO, całkiem niedawno, w bólach, podwyższył zasiłek opiekuńczy do 520 zł miesięcznie przy kryterium dochodowym 664 złote miesięcznie na osobę (w rodzinie opiekuna i podopiecznego łącznie). Po co więc wspominać w expose niepełnosprawnych? Pani Premier zaapelowała jednak do wrażliwości poselskiej, cytuję:„Ale drodzy państwo, szczególnie wy, którzy w tej chwili tak ożywiliście się siedząc na sali zastanówcie się, czy nie jest wstydem dla polskiego państwa, dla nas wszystkich, że dzisiaj w Polsce…”. „Czy to nie jest wasz wstyd?” Mowa była o dzieciach i biedzie. Podobno dzieci też bywają niepełnosprawne.

• Pani Premier w expose wykazała natomiast troskę o osoby starsze (1 raz, w kontekście opieki zdrowotnej, konkretnie w zdaniu, cytuję: „A więc osobami starszymi”) oraz starsze pokolenie (też 1 raz, cytuję: „Możliwości zapewnienia przez państwo godnego życia starszemu pokoleniu uwarunkowane są głównie poziomem PKB. Mechanizmy gromadzenia środków na te cele to w istocie kwestia techniczna”. To było bardzo wyczerpujące.

• Ukraina i Rosja nie ujawniły się statystycznie. Słowa nie padły. Wschód przestał istnieć, choć w świadomości społeczeństwa chyba nadal istnieje „Smoleńsk” i „wrak”, jedno do wyjaśnienia, drugie do odebrania. Nie wiem, co o tym myśleć.

Na końcu zacytuję literaturę piękną: „Ja z wami razem już nic nie odczuwam: ta chmura, którą widzę pod sobą, ta czarność i ciężkość, z której się śmieję; to wasza chmura brzemienna ciszą. Wy spoglądacie w górę, gdy(ż) chcecie podniesienia. Ja patrzę na dół, bom jest wyniesiony”. Tako rzecze Zaratustra.

W istocie rzeczy ani się nie śmieję, ani nie czuję się wyniesiony. Mam tylko w sobie wahania, niepewność, pytania. I statystykę jako aparat poznawczy.