Polskie ebooki w zagranicznych sieciach sprzedaży

Na naszych oczach dzieją się rzeczy nadzwyczajne. Nie mam na myśli oczywiście Jarosława Kaczyńskiego i jego partii Prawo i Siła, które są dorobkiem polskim, ojczystym, sarmackim, głośnym i niespokojnym, w dodatku tajemniczym i groźnym. (proszę nie przerażać się, to tylko wprawka do powieści kryminalnej, o której napisaniu od dawna marzę).

Polskie ebooki dotychczas były publikowane i sprzedawane głównie w kraju. Barnes and Noble jest jedną z największych sieci internetowych sprzedaży ebooków. Był i jest największym konkurentem firmy Amazon. Sprzedaje także własny i popularny czytnik ebooków „Nook” (stąd nazwa sieć sprzedaży ebooków „Nook Store”).

Nook Store został ostatnio zreorganizowany, aby móc sprzedawać klientom amerykańskim ebooki w coraz większej ilości języków obcych. Dzisiaj Nook Store oferuje książki w 12 językach obcych, podczas gdy Kindle Store (Amazon) tylko w 5 językach. Oto porównanie:

Język

Ilość książek w Kindle Store

Ilość książek w Nook Store

Hiszpański

33.000

45.000

Rosyjski

17.000

Niemiecki

34.000

9.800

Francuski

13.000

5.100

Włoski

7.400

3.500

Portugalski

4.800

1.900

Duński

643

Fiński

540

Polski

86 Nook

Duński

47

Japoński

36

Afrikaans

19

Urdu

2

Kliknięcie na link zamieszczony w rubryce pokazującej polskie ebooki przenosi na stronę, gdzie pokazano 82 polskie tytuły. Rzecz w tym, że nie obejmują one wszystkich polskich ebooków w sprzedaży Nook Store. Po wpisaniu „Michael Tequila” do wyszukiwarki księgarni „odnalazłem” tam swoje trzy pozycje. Z nieznanych względów ich tytuły zostały okaleczone, jak to można zobaczyć na stronie http://www.barnesandnoble.com/s/Michael-Tequila?store=ebook&keyword=Michael+Tequila. Problem wyraźnie tkwi w przetwarzaniu polskich liter diakrytycznych (ć, ż, ń, ó, ś itd.), gdyż wszystkie tytuły książek zostały obcięte dokładnie przed jedną z takich liter.

Dla odmiany, księgarnia Kobobooks eksponuje te same trzy książki w wyjątkowo atrakcyjny sposób, w dodatku opatrując każdą z nich użytecznymi dla potencjalnego nabywcy  opisami. Nie jest to jeszcze informacja kompletna, ale już na bardzo profesjonalnym poziomie http://www.kobobooks.com/search/search.html?q=%22Michael+Tequila%22 .

Sprzedając ebooka poprzez księgarnię zagraniczną wypada czasami autorowi uzbroić się w cierpliwość albo interweniować dla uzyskania prezentacji i opisu książki, które będą zachęcać raczej niż zniechęcać klientów do zakupu.

Polskie ebooki w kraju i za granicą

Nie kupuję w Polsce ebooków w języku polskim. Nie dlatego, że mam takie widzimisię, tylko po prostu nie jestem w stanie kupić odpowiednio dużego czytnika do czytania polskich ebooków sprzedawanych w Polsce. Około roku temu kupiłem Amazon Kindle DX, który dzięki dużemu ekranowi (prawie 24 cm) jest niezwykle wygodny w użyciu. Moja żona, która bardzo dużo czyta, nie zgadza się na czytnik z małym ekranem. Jest dla niej za mały i dlatego niewygodny. Kindle DX z kolei nie akceptuje polskich ebooków dostępnych w polskich księgarniach internetowych ze względu na odmienny format danych. I tak to trafiłem w pułapkę: mam doskonały e-czytnik ale nie mogę kupować ebooków w języku polskim dostępnych w Polsce. I na odwrót, jest dużo ciekawych ebooków w Polsce, ale nie są one dostosowane do formatu akceptowanego przez Kindle DX. Czytników o dużym ekranie w Polsce nie ma. Przynajmniej ja nie znalazłem takiego. Czekam, aż spotka mnie to szczęście.

Internetowe księgarnie zagraniczne oferują coraz książek w języku polskim. Sam opublikowałem i sprzedaję trzy moje ebooki (w języku polskim) w zagranicznych sieciach sprzedaży. Ma to kilka korzyści. Ebooki opublikowane na elektronicznej platformie wydawniczej szybko znalazły się w sklepach online dużych firm księgarskich. To dlatego, że moja platforma wydawnicza (www.smashwords.com ) zawarła umowy z dużymi sieciami dystrybucji „jej” ebooków. Sprzedaż ebooków przez wszystkie te sieci jest rozliczna z autorami ebooków za pośrednictwem www.smashwords.com . To niezwykle wygodne rozwiązanie. Również warunki finansowe, jakie oferuje platforma wydawnicza, są bardzo korzystne. Korzystne jest również to, że firmy sprzedające moje ebooki sprzedają równocześnie własne czytniki dostosowane do tych ebooków (Barnes and Noble – Nook e-Reader, Apple – Ipod, IPhone, IPad, Kobobooks – Kobo e-Reader. Kobobooks szczyci się, że już 8 mln osób korzysta z ich czytników elektronicznych.

Faktem jest, że jak na razie zasięg promocji i sprzedaży polskich ebooków za granicą jest mniejszy niż polskich ebooków sprzedawanych w Polsce, gdzie mieszka 38 milionów Polaków. Ten ograniczony zasięg promocji i sprzedaży uważam za przejściowy. Dlatego godzę się z nim.