Powieść. Laboratorium szyfrowanych koni. Cz. 197: Celibat, pokuta i nowe inicjatywy rządu

Nie chcąc uronić nawet kropli energii z decyzji, jaką podjął, Czarna Eminencja wrócił do swojego pokoju, ubrał się cieplej i zszedł na dół do kaplicy dla dopełnienia pokuty. Na podłodze leżał tak długo, aż zasnął ze znużenia. Wcześniej położył sobie poduszeczkę pod głowę, aby nie spoczywała na zakurzonej podłodze. Pomyślał, że zgrzeszył nadmiernym folgowaniem sobie, choć z drugiej strony miał prawo, a nawet powinność dbać o higienę. Ponadto nigdy nie słyszał ani nie czytał, że korzystanie z poduszeczki w trakcie leżenia krzyżem było sprzeczne z zasadami wiary.

W trakcie snu przez głowę arcybiskupa przewinęła się długa historia celibatu. Najpierw pojawił prorok Jeremiasz i esseńczycy ze Starego Testamentu, potem postacie Jezusa, Jana Chrzciciela, Jana Ewangelisty, Pawła, Tytusa i Tymoteusza dających przykłady życia w stanie bezżenności. W końcu ukazały mu się zapisy Synodów w Elwirze w roku 300, Ancyrze w roku 314, Kartaginie w roku 390, po drodze zaś Sobór Nicejski z roku 325. W jedenastym wieku celibat został usankcjonowany przez papieża Grzegorza VII w ramach reformy gregoriańskiej i ostatecznie ugruntowany przez Sobór Trydencki z listopada 1563 roku.

Po dwóch dniach rozmyślań i pokuty Czarna Eminencja uspokoił się; wiedział już, jaką decyzję podejmie dla dobra kościoła, państwa i społeczeństwa. Ostatecznie zadecydowało o tym jedno zdanie podsumowujące sens bycia duchownym: całkowicie poświęcić siebie Bogu i ludziom.

*****

Miała to być zwyczajna narada robocza, jedna z wielu organizowanych każdego miesiąca. Chodziło o pozycję rządu koalicyjnego w oczach społeczeństwa, jak jest odbierany i jakie to stwarza możliwości. Rząd potrzebował niebudzącego wątpliwości autorytetu społecznego. Gubernator i Czarna Eminencja byli zgodni, że rząd powinien plasować się znacznie wyżej w opinii społecznej. Szczególnie mocno nalegał na to arcybiskup.

– Bóg i naród nie są byle kim, aby służyli mu zwyczajni ludzie. Bóg jest królem, władcą, sublimacją arystokracji siły i ducha. Władza pochodzi z nadania boskiego i w Nomadii my ją stanowimy.

Gubernatorowi słowa arcybiskupa wydały się bardzo wzniosłe; przez moment myślał nawet, czy nie za bardzo. Wątpliwość prawie natychmiast go opuściła, kiedy arcybiskup przypomniał, że już Święty Paweł z Tarsu nie miał wątpliwości, że wszelka władza pochodzi od Boga. Powtórzył to po łacinie: Non est potestas nisi a Deo. Bóg to nie jest byle kto! W dyskusji mężczyźni przytaczali i powtarzali argumenty tak długo, że nie pozostawiły one żadnych wątpliwości: władza, zwłaszcza w sytuacjach kryzysowych, jest uprzywilejowana przez Boga i zasługuje na najwyższy szacunek.

*****

Anemiczna reakcja społeczeństwa na kolejne wezwania rządu do prokreacji dała gubernatorowi i Eminencji wiele do myślenia. Wniknęli głębiej w przyczyny. Okazało się, że w wyniku Apokalipsy wielu obywateli straciło pewność siebie i skapitulowało. Rząd i kościół dostrzegli w tym nową szansę.

– Masy społeczne oczekują, że będziemy za nich myśleć i wskazywać im drogę. Ludzie pragną, aby nimi sterowano, bo tak jest im łatwiej żyć. –  Gubernator i Eminencja postanowili wyjść naprzeciw tym oczekiwaniom.

Wśród osób najbardziej potrzebujących przewodnictwa zidentyfikowano analfabetów, ludzi z minimalnym wykształceniem, osoby zagubione w rzeczywistości, bez własnych poglądów i opinii, ignorantów. alkoholików, wyrobników o niskich kwalifikacjach i zarobkach, jednostki o niskim wskaźniku inteligencji, także niektórych bigotów i dewotów, zagubionych w drobiazgowej pobożności. Jak się wkrótce okazało, była to definicja zawężająca, ponieważ wśród potrzebujących przewodnictwa było sporo osób wykształconych. Jedynie artyści i ludzie wolnych zawodów okazali się odporni na wpływy rządzących, egoistycznie preferując własne sumienia i poglądy. Rząd uznał, że w sytuacji masowego zagrożenia, wolność jednostki musi być dawkowana, ponieważ może naruszać interes ogółu.

– Jeśli chodzi o wolność w sprawach prokreacji, to obywatele muszą dopiero nauczyć się z niej korzystać. – Czarna Eminencja zgodził się bez wahania z tym oświadczeniem gubernatora.

Czytaj Michaela Tequilę. Książki https://tinyurl.com/y895884p

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *