Z serii „Szyderstwem w dyktaturę”: Bolesny wątek prawdy i kłamstwa.

– Robiąc zakupy korzystam z każdej okazji, aby wzbogacić się i rozwinąć politycznie, zrozumieć złożoną rzeczywistość oraz nasycić wiadomościami krążącymi lotem jastrzębia po kraju, Europie i świecie. – Objawił mi w zaufaniu Iwan Iwanowicz.

– Stałem cierpliwie w kolejce w sklepie „Pod Przecudnym Owadem”, kiedy zaskoczono mnie pytaniem, co myślę o potwornym kłamstwie premiera Chudego, który w palącym słońcu na wiecu bezlitośnie obnażył prawdę liczbową o opozycji. Odpowiedziałem, że jestem średnio zorientowany, na co odezwały się głosy oburzenia, że „brak ci człowieku zaangażowania”, „taki stary a taki niemrawy intelektualnie”, „a gdzie rześkość emeryta postpeerelowskiego” i podobne.

Rozpętała się dyskusja. Jak zwykle głosy w kolejce rozdwoiły się niby język węża, jedni bronili premiera, że nie skłamał tylko się omylił podając fakty sięgające nawet ośmiu lat do tyłu, inni upierali się, że nie tylko on kłamie, ale i opozycja, jeszcze inni mówili o kłamliwych nie tylko ustach premiera, ale i jego okularach, którymi wprowadza w błąd tworząc aurę profesora, kiedy w istocie jest zwykłym sługusem i pomagierem Tego, Który Stoi Nad Nim. Ostatnia głos zabrała niewiasta, która w telewizji szeptała orzeczone przez sąd przeprosiny premiera zsiniałymi z przerażenia ustami, wyjaśniając, że uczyniła to tylko dlatego, że jej obiecał złotą górę i paczkę bezpłatnych voucherów do sklepów „Pod Przecudnym Owadem”. – Muszę dorabiać do emerytury – dodała ze szlochem.

Zrobił się rozgardiasz, który doprowadziłby do awantury, gdyby nie szczęśliwy traf, że w sklepie znalazł się współpracownik premiera Chudego, jego prawa ręka, wyposażony w wiedzę bogatszą niż niejeden gabinet polityczny. Był to osobnik masywny jak zapaśnik mongolski o obfitych ustach wioślarza znad Nigru. Wyjaśnił szczegółowo sytuację premiera.

– Premier swoje rzekome kłamstwo przeżywa bardzo ciężko, wręcz je odchorowuje, leczy się szumem strumieni górskich, szukając ukojenia także w miejscach słonecznych nad jeziorem Garda we Włoszech oraz w muzyce uderzeń siekiery w twardy pień dębu. Przez to oskarżenie o kłamstwo, które w mojej ocenie było czystą prawdą, pan premier mniej jeździ na spotkania z wyborcami, a jak jedzie, to tylko tam, gdzie odbywają się akurat dożynki i gospodarze rozdają chleb do całowania oraz kwiaty do wpięcia w górną kieszonkę marynarki, ponieważ premier kocha jedno, drugie i trzecie, i zatracając się w miłości zapomina o bólu.

– A co robi w domu? – zapytano. Przecież nie jest cały czas w rozjazdach!

– W domu pan premier siedzi najczęściej przed lustrem, kaja się, zadaje sobie pytanie, dlaczego to akurat jego złapali na kłamstwie, powtarza „czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal”, pluje sobie w brodę, co kończy się na lustrze, karci siebie i udziela sobie pokuty, po czym sięga po cieniutki flet i gra na nim tęskne melodie dla uspokojenia skołatanego serca.

– Flet – wyjawiła prawa ręka premiera – wpływa na niego kojąco, przypomina mu ukochaną muzykę harfy, która podobno szczególnie mocno zniechęca do kłamstwa. Pan premier to człowiek nadzwyczajny. Jak zapewne zauważyliście, jest elegancko smukły, jego głos rozchodzi się promieniście po całym kraju, jego okulary o cienkich złotych oprawkach promieniują dobrocią jego osobistej władzy oraz Tego, Który Stoi Nad Nim.

– Jak scharakteryzowałby pan premiera Chudego jako polityka? – Padło dociekliwe pytanie.

– O tym cudownym człowieku mogę mówić tylko w superlatywach, wywyższać go, ale nie bardziej niż Tego, Który Stoi Nad Nim, bo on jest dla nas wszystkich Ojcem Narodu, Słońcem i Kosmosem Nadziei. Premier jest osobą serdeczną, ciepłą, o anielskim usposobieniu, a to, że nie udało mu się skłamać tak, jak by powiedział prawdę, świadczy tylko o nadzwyczajnych zdolnościach dyplomatycznych, bo powiedzieć dobre kłamstwo nie jest tak łatwo. Ćwiczymy to od kilku lat i sam wiem, jaka to odpowiedzialność wobec pana Boga, który na szczęście jest po naszej stronie, podobnie jak Różowa Pantera, jak nazywamy ministra z różanymi policzkami i sylwetką greckiego efeba, który będzie rozliczać opozycję za oszczerstwa wobec pana premiera Chudego.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *