Patriarcha Anastasio Gerylas. Opowiadanie fantastyczne.

Patriarsze Gerylasowi po nocach śniły się prostytutki, homoseksualiści i lesbijki. Nie zdarzało się to w ciągu dnia, kiedy drzemiąc zapadał w głęboki sen. Rozumiał to w ten sposób, że w dzień ci osobnicy i te osobniczki, jak ich nazywał, przebywali w dużych miastach, gdzie uczestniczyli w demonstracjach i przemarszach pod tęczową flagą LGBT. Flaga też mu się śniła, ale mniej i tylko w dni, kiedy widział tęczę na niebie. Potem, oprócz LGBT, zaczął śnić mu się także ekologizm. Był to inny rodzaj zła. Ekologizm patriarcha rozumiał jako walkę z węglem, który był bardzo ważny dla gospodarki Nomadii, i górnikami, oraz odebranie człowiekowi siły sprawczej w przyrodzie, czyli opieki nad zwierzętami i roślinami. Aby przypomnieć sobie dokładnie, co powiedział Pan na ten temat, Patriarcha przewertował odpowiednie strony Biblii i na najbliższym kazaniu przypomniał jej słowa.

Do tej trójki dołączył później jeszcze gender, którego patriarcha nie znosił, ponieważ dawał władzę kobietom i odbierał mężczyznom. To było podłe.

Na temat trzech nieszczęść, LGBT, gender i ekologizmu, patriarcha po raz pierwszy wypowiedział się donośnie w czasie ważnego pouczenia wiernych w katedrze metropolitalnej, której wielkość uświęciła jego słowa. Powiedział wówczas:

– To śmiertelnie niebezpieczne ideologie, wypaczające ducha społeczeństwa, przeciwne Bogu i deformujące ludzkie ciała. Martwię się o losy naszego społeczeństwa.

Patriarcha nazwał te ideologie Trójcą Zła.

*****

Z potępieniem Trójcy Zła patriarcha Gerylas występował wielokrotnie. Wygłaszał w tym celu uroczyste homilie z wysokości ambony największej w kraju katedry, skąd jego głos rozchodził się najdalej. Występował wówczas w pełnym ekwipunku liturgicznym, w gali kolorów przypominających pulsującą życiem tęczę: krwistej czerwieni, głębokiej bieli, przepastnej czerni, złota oraz uspokajającej zieleni. W swoim stroju wyglądał tak nadzwyczajnie, że wierni nie byli w stanie powstrzymać się od gratulacji.

On sam podobał się sobie podwójnie, w ubiorze jak i w poglądach. Kazał nawet robić sobie zdjęcia, także z wiernymi, którzy krzyczeli najgłośniej precz z LGBT, gender i ekologizmem.

Patriarsze odpowiedziało dwunastu hierarchów kościelnych, wszyscy utytułowani, patriarchowie zwykli i patriarchowie starsi, elegancko ubrani, wypoczęci i dostojni cieleśnie. Ich wsparcie było dla niego ważne, ponieważ ich siła była jego siłą, a jego siła wzmacniała także ich ducha.

Od czasu uświadomienia sobie niebezpieczeństwa LGBT, gender i ekologizmu, te trzy słowa, trzy ideologie pojawiały się częściej w jego orędziach i homiliach. Patriarcha miał duże usta i nawet kiedy nie przemawiał, to one tam były i błądziły po wargach stwarzając szmerem ciche wypowiedzi.

*****

W życiu patriarchy nastąpiły wkrótce dziwne incydenty. Nie wszystko zdarzyło się od razu, za jednym zamachem.

Najpierw patriarcha oczadział. Stało się to w ogrodzie przy jego pałacu, gdzie zwykł spacerować po obiedzie. Kiedy powrócił ze spaceru, miał zaczerwienione oczy. Opowiadał o nich.

– Atmosferę wypełniło brudne powietrze śmierdzące dymem pomieszanym z mgłą. Moje oczy stały się tak czerwone, jak mój strój patriarchy.

Potem przyszła powódź i zalała ogród i piwnice pałacu patriarchy, kryptę kościoła w sąsiedztwie oraz okoliczne łąki. Kościół zaczął gnić od dołu. W dni silnej wichury wieża kościelna wychylała się w bok, zachowując się tak, jakby huśtała się na swoim fundamencie. Sytuacja pałacu była niewiele lepsza; butelki z winem mszalnym leżały w piwnicy wypełnionej po kolana mieszaniną wody, śmieci i błota.

W końcu – było to nieuniknione, gdyż wszystko ma swój koniec – wielki pożar spustoszył pałac, spłonęła drewniana część dzwonnicy podtopionego kościoła, ponadto trzy ławki i opony roweru stojącego przed zakrystią. Po rowerze pozostał tylko zdeformowany kształt: owalne koła, rama i wygięte od gorąca szprychy.

*****

Patriarcha Gerylas nie widział w tych zdarzeniach nic niezwykłego. Uznał je za dopust boży, coś, co wydarza się zawsze i wszędzie. Może tylko dziwiła go trochę zbieżność trzech poważnych zdarzeń losowych w jednej linii czasu, ale szybko mu to przeszło.

– To były tylko wybryki natury wykorzystującej żywioły powietrza, wody i ognia. Ważniejszy od nich jest duch, a jemu nie mogą zagrozić zanieczyszczone powietrze, powódź ani pożar.

Kiedy to mówił, widać było po nim, że coś go trapi.

*****

Trapiło go coś innego, a był nim nawrót trójcy zła. Nasiliły się demonstracje LGBT, podniosło głowę gender, zieloni zaczęli żądać nadzwyczajnych uprawnień dla zwierząt i przyrody. Jedni obywatele Nomadii wspomagali nowe ruchy, inni usiłowali z nimi walczyć. Trójca zła podzieliła mieszkańców Nomadii. W efekcie, społeczeństwo i lokalne społeczności uległy rozbiciu, obywatele, ludzie wierzący, nawet dzieci w przedszkolu, zachowywali się dziwnie i nieprzyjemnie jedni wobec drugich. Ludzie stali się wrogami nawet osób najbliższych.

*****

Patriarcha postanowił walczyć ze złem. Głośno to powiedział.

– Bóg jest po mojej stronie – zakończył i przeżegnał się.

Patriarcha to wiedział, choć Bóg nigdy nie odezwał się do niego ani słowem. Duchowny tłumaczył to nadmiarem obowiązków Boga i nadmierną ilością płynących doń głosów, petycji i życzeń.

Wszystko to znalazło swoją kulminację, kiedy patriarsze przyśniły się trzy wielkie ideologie sprzeczne z duchem kościoła. Po raz pierwszy rozmawiał o tym bezpośrednio z panem Bogiem. Skarżył mu się i prosił o wsparcie w ich zwalczaniu.

– Nie mogę się z nimi w żaden sposób pogodzić.

– Czy oddałbyś życie za to, aby ich nie było? – padło pytanie.

Na początku patriarcha zmieszał się, bo nie był pewny, kto pyta; noc była ciemna a jego sen się gmatwał tak bardzo, że trudno było się zorientować w czymkolwiek. Szybko domyślił się jednak, że pyta sam Bóg, jedyna istota mogąca zadawać tego rodzaju pytania. Ufając bezgranicznie opatrzności bożej, odpowiedział bez wahania.

– Tak. Gotów byłbym umrzeć za moją wiarę i poglądy.

Nastąpiła cisza. Patriarcha czekał na odpowiedź. Wkrótce nastał szum. Były to dwa anioły.

W mroku snu widział tylko, że miały szare  skrzydła z czarnymi końcówkami i małe lampki w prawej ręce. To go zdziwiło, bo nie tak wyobrażał sobie anioła. Skrzydlate istoty podleciały do patriarchy i wtedy dostrzegł ich mocarne ramiona. Oczekiwał, że coś mu objawią, a przynajmniej wyjaśnią. One jednak – w milczeniu kryjącym w sobie niezwykłe dostojeństwo – chwyciły go pod pachy, podniosły i zabrały ze sobą.

*****

Wyrażając głęboki żal, rząd i kościół we wspólnym oficjalnym komunikacie ogłosili, że patriarcha Anastasio Gerylas zmarł we śnie, przedwcześnie i w sile wieku.

Jego odejście nastąpiło tak szybko i nieoczekiwanie, że patriarcha nie zdążył nawet wydać instrukcji gosposi, aby więcej nie grzała mu łóżka. Robiła to regularnie zimą, grzejąc mu łóżko własnym ciałem. Pierwszy raz to go zdziwiło, potem już nie. 

– Mam gorące serce, zawsze czuję w nim żar i dlatego chętnie to robię – mówiła patriarsze, kiedy opuszczała łóżko zanim on się do niego położył.

*****

Po odejściu patriarchy Gerylasa, w Nomadii zapanowała powszechna żałoba. Pogrzeb odbył się na koszt państwa z wielką pompą i paradą. Takiego pochówku nikt wcześniej nie widział. Uczestniczył w nim sam prezydent jako głowa państwa, premier, ministrowie, hierarchowie kościelni, delegacje wszystkich zawodów włącznie z artystami. Patrzono na nich z nieufnością, bo byli wśród nich ludzie trudni, krytyczni wobec dygnitarza za jego życia. Przybyły także wybitne osobistości zza granicy, które też nienawidziły LGBT, gender oraz ekologizmu. Oprócz tego w pogrzebie uczestniczyły rzesze wiernych. Niektórzy do głębi wstrząśnięci nagłą śmiercią ukochanego zwierzchnika kościoła posypywali sobie głowę popiołem.  Nie było tylko widać nigdzie kolorowej flagi LGBT, która powszechnie panoszyła się już w kraju, ale też nikt z żałobników jej nie oczekiwał.

– Niepotrzebne nam flagi LGBT, gender i ekologizm. To są ludzie niewierzący – uczestnicy pogrzebu szeptali między sobą. – Gdyby nie oni, to nasz patriarcha żyłby jeszcze długie lata między nami ciesząc się należną mu sławą.

0Shares

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *