Autobiograficzne podsumowanie staroroczne

Dziś nie mam o czym pisać, więc napiszę o sobie. Pominę czarne strony mego charakteru, bo sprowadziłbym na was piekło. A po co? I tak macie dosyć własnego. A jeśli nie macie, to go Wam nie życzę, życzę natomiast waszym wrogom. Jeśli ich nie macie, to już nie wiem, czego wam życzyć. Chyba tylko

władzy,

seksu

 

 

 

 

 

i pieniędzy,

świętej trójcy ludzkiej cywilizacji. Ewentualnie jeszcze alkoholu i owoców granatu. Jedzcie go koniecznie z pestkami. To źródło zdrowia od czasów Adama i Ewy, Mezopotamii i Babilonu, Sodomy i Gomory.

Piszę, publikuję, sporo też czytam. Mój dorobek literacki (w księgarniach) to powieści „Cztery portrety cudze i jeden własny” i „Sędzia od Świętego Jerzego”, zbiór poezji „Klęczy cisza niezmącona” oraz zbiór opowiadań „Niezwykła decyzja Abuelo Caduco”. Recenzje wszystkich tych książek są na górnym pasku menu strony autorskiej www.MichaelTequila.com.

Jestem też aktywny na Facebooku i Twitterze.

Na stronie autorskiej piszę teraz krótkie opowiadania, różnej natury, fantastyka, groteska, humoreski. Ostatnio opublikowane: Znak pokoju – 22 grudnia 2019, Pies gończy słowa mówionego – 20 grudnia, Sen bez granic – 12 grudnia, Automat – 11 grudnia, Galeria handlowa – 10 grudnia, – Nienawiść organiczna – 7 grudnia. Zamierzam je kontynuować.

Od czasu do czasu na www.MichaelTequila.com  przedstawiam także poezje, głównie ze zbioru „Klęczy cisza niezmącona”.

Myślę o stworzeniu podcastu z krótszymi utworami na YouTube.

Moi ulubieni autorzy to Gabriel Garcia Marquez, Friedrich Durrenmatt, Isaac Bashevis Singer, Alberto Moravia i Olga Tokarczuk. Jeśli i Tobie podobają się oni, to jesteś mi bratem i siostrą.

0Shares

Pisać czy nie pisać?

Kiedyś przeczytałem wypowiedź amerykańskiego pisarza, wydawcy miesięcznika dla pisarzy (creative writing). Żałuję, że nie zapamiętałem jego nazwiska. Na pytanie, jakie są czynniki sukcesu w pisarstwie, odpowiedział: talent, warsztat i wytrwałość. Trzeba mieć jakiś talent, to nie ulega wątpliwości. Warsztat, tego można (i trzeba) się nauczyć. Najbardziej podobała mi się część trzecia – wytrwałość. Ten czynnik uznałem za najważniejszy. Im dłużej żyję i piszę, tym bardziej umacniam się w przekonaniu, że to największe wyzwanie.

Dla mnie pisarstwo to pasja. Wydałem już cztery książki, mam projekty co najmniej kilku dalszych. Mam dobre recenzje, ale to nic nie znaczy w oceanie literatury dostępnej w księgarniach. W końcu przełamałem się, zrozumiałem, że sukces jest czymś niezwykle miłym i pożądanym ale niekoniecznie łatwo dostępnym, piszę więc z czystej pasji pisania. Traktuję to jak hobby, jak chodzenie do kina na dobre filmy, za które trzeba płacić. Sukces to sprawa przyszłości.

Ujawnię znaczący szczegół. Nie liczę już na wydawców, koszt wydania książki jest zbyt wysoki. Za moją ostatnią powieść „Cztery portrety cudze i jeden własny” wydawnictwo zażyczyło sobie 8.700 zł jako mój wkład), pełny koszt to około 10.000 zł. Wydałem powieść we własnym zakresie, kosztowało mnie to około 2.000 zł (było tam wszystko, dwie korekty, skład drukarski, projekt okładki oraz druk pierwszych sto egzemplarzy).

W podsumowaniu, jeśli wierzysz w siebie, i masz dobre recenzje, co jest jakimś potwierdzeniem Twojego talentu, kontynuuj jako pisarz i wydawca. Dzisiaj wydać dobrą książkę jest chyba trudniej niż ją napisać. Może to i przesada, ale niekoniecznie odległa od prawdy. Jeśli piszesz na dobrym poziomie, wierz w siebie, bo nikt inny tego za Ciebie nie zrobi. To droga do satysfakcji, oby również sukcesu.

0Shares